Recenzja książki "Jak się robi dzieci"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Patrycja Ziemińska
13 sierpnia 2012

Wydaje mi się, że nie należę do grupy docelowej zdolnej ocenić praktyczne zalety tej książki, a przecież wartość takich poradników leżeć może jedynie w przełożeniu na praktykę i w skuteczności metody, jaką podają. Jednak w dzisiejszym świecie internetowych opinii wirtualne świadectwa częściej są marketingowym zabiegiem niż realną historią, dlatego warto przyjrzeć się książce w sposób obiektywny, bez praktycznego zakorzenienia.

Założenie autorów jest proste: bezpłodność stała się dziś chorobą cywilizacyjną. Odpowiada się na nią również cywilizacyjnie, usiłując leczyć lub doprowadzać do zapłodnienia w sposób inny niż naturalny (metodą in vitro itp.). Tymczasem Sami David i Jill Blakeway uważają, że współczesne problemy z płodnością rzadko potrzebują inwazyjnych metod zaradczych. Ich wspólnie opracowany program wspomagający płodność ma przeciwdziałać niepotrzebnie wysokiej liczbie nienaturalnych zapłodnień, które ich zdaniem są zarazem mniej bezpieczne i nie zawsze skuteczne.

Skoro jednak bezpłodność staje się wynikiem niezdrowego trybu życia (stresu, nieodpowiedniej diety, braku fizycznej aktywności, nadużywaniem alkoholu lub leków), to można jej przeciwdziałać zmieniając ten tryb. "Jak się robi dzieci" nie jest jednak magicznym hokus-pokus, new age'owym przewodnikiem po harmonijnej drodze przywrócenia płodności. Jest raczej próbą połączenia zachodniej wiedzy medycznej ze wschodnią medycyną naturalną. Połączeniem skrupulatnym i naukowym, popartym badaniami i analizami, nie tylko fantazją twórców.
Wszak zarówno wschodnia, jak i zachodnia medycyna dochodzi do podobnych wniosków: stres, niewłaściwa dieta, niezdrowy styl życia mogą prowadzić do poważnych chorób, czemu by więc z nich wykreślić bezpłodność? David i Blakeway doradzają, w jaki sposób zmienić tryb życia, by zwiększyć swoje szanse na zapłodnienie.

Ich poradnik ma kompleksowy charakter. Wyjaśniają w nim przyczyny bezpłodności, dokładnie opisują fazy cyklu płodności i dostarczają wszystkich innych potrzebnych informacji. Później przechodzą do diagnozowania typów bezpłodności, co, przyznać trzeba, ma wydźwięk rodem z prasy kobiecej, lecz w rozwinięciu brzmi bardziej przekonująco.

Opierając się na własnym rozróżnieniu typów bezpłodności, David i Blakeway układają odpowiedni dla każdego z nich program tak zwanego "trymestru zerowego" - trzech miesięcy poprzedzających ciążę. Okres ten, w którym kobieta modyfikuje swoją dietę, dzienne aktywności, zażywane suplementy i tak dalej, ma ją przygotować do osiągnięcia możliwie najwyższej płodności.

Książka napisana jest jasnym, zrozumiałym językiem. Dostarcza naprawdę dużej ilości informacji i podaje je w sposób łatwy do przyswojenia. Skomponowana jest tak, by nie nużyć monotonią. Do tego zawiera dużą ilość tzw. studiów przypadku, czyli opisów zmagań kobiet i par poznanych w trakcie praktyki autorów. Brzmi przekonująco i wiarygodnie, mimo pewnego wyczuwalnego krytycyzmu wobec oficjalnej zachodniej medycyny, która na wszystko ma odpowiedź w postaci proszków lub zabiegów. "Jak się robi dzieci" to próba przywrócenia naturalnej płodności naturalnymi metodami.

Jak się robi dzieci. Trzymiesięczny skuteczny program wspomagania płodności

Autor: Jill Blakeway, Sami S. David
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 6/2012
Tytuł oryginalny: Making babies
Liczba stron: 384
Format: 150x210 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788378391784
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł


blog comments powered by Disqus