"Fotografia i filozofia. Szkice o pędzlu natury" - recenzja książki


www.gildia.pl
Fotografia i filozofia. Szkice o pędzlu natury.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 37,80 zł 54,00 zł
dodaj do koszyka

Oto foto

Fotografia stała się dziś niezwykle popularna. Nie sposób wskazać dziedziny sztuki, która angażowałaby obecnie większą lub choćby równą część społeczeństwa. Żyjemy w kulturze zdominowanej obrazem, w której królują sztuki wizualne, do których dostęp jest obecnie bardzo łatwy, a ich odbiór dużo szybszy niż w przypadku literatury czy nawet muzyki. Ale nawet wśród sztuk wizualnych fotografia zajmuje uprzywilejowane miejsce. Jest łatwo dostępna i stosunkowo tania w produkcji. Amatorzy fotografii mogą bez problemów znaleźć się po każdej ze stron obiektywu. Podobnie rozpowszechnianie zdjęć jest proste i szybkie, zwłaszcza przy zaangażowaniu wirtualnych mediów. Wreszcie – fotografia nie musi być wcale postrzegana jako sztuka, zwolennicy jej użytkowego charakteru również znajdą dla siebie miejsce, a nierzadko także zarobek. Ta wieloaspektowa i niepodważalna obecność fotografii we współczesnej kulturze inspirowała i inspiruje nadal do filozoficznego namysłu nad tym szerokim fenomenem. Jednym z owoców takiego namysłu jest książka Fotografia i filozofia. Szkice o pędzlu natury pod redakcją Scotta Waldena, której tłumaczenie przedstawia polskiemu czytelnikowi Wydawnictwo Universitas.

Tak, jak fotografia posiada różne wydania, tak i filozofia nie jest jednorodna. Nic zatem dziwnego, że Fotografia i filozofia łączy ze sobą różne ujęcia każdej z tych dyscyplin w rozmaitych konfiguracjach. Fotografia tylko w części esejów rozumiana jest jako sztuka. Inne odmawiają jej tej kategorii bądź w ogóle rozstrzyganie owej kwestii uważają za niepotrzebne. Przecież istnieje fotografia użytkowa, fotografia reporterska, fotografia portretowa i nie wszystkie z nich, przynajmniej nie zawsze, roszczą sobie pretensje do wysokiej sztuki, co nie znaczy, że są zjawiskami nieważnymi i niegodnymi refleksji. Z drugiej strony mamy filozofię, która albo dociera do istoty rzeczy (fenomenologia), albo bada naturę bytu (ontologia), albo jeszcze zastanawia się nad tym, jak funkcjonuje ludzkie poznanie (epistemologia). Nie wolno zapominać o takich dziedzinach jak estetyka oraz etyka – obie bardzo ważne w obrębie omawianego zbioru.

Choć poszczególne eseje, które znalazły swe miejsce na łamach Fotografii i filozofii nie są powiązane tematycznie, a sam zbiór nie dzieli się na odrębne działy, to można przynajmniej wskazać na podstawowe problemy, jakie – z tej czy innej strony – poruszane są przez autorów. Pierwszy z nich dotyczy samej natury fotografii. Tego, czym ona w zasadzie jest. Kendall Walton (Przezroczyste obrazy: o naturze realizmu fotograficznego) podkreśla mechaniczny charakter powstawania zdjęcia (nawet, jeśli zastępowany jest mechanizmami cyfrowymi). Mówi o jej transparentności, to znaczy o widzeniu dokładnie tego, co – i jak – przedstawia. To odsyła Waltona do samego procesu widzenia i doświadczania obrazu, co otwiera pole dyskusji nad kolejnym kluczowym problemem: percepcji fotografii. Aaron Meskin i Jonathan Cohen (Fotografie jako materiał dowodowy) spróbują więc przemyśleć fotografię jako poszerzenie ludzkich aparatów poznawczych, a Barbara Savedoff (Autorytet dokumentalistyczny i sztuka fotograficzna) oraz Noel Carroll (Problem z gwiazdami filmowymi) pokażą, że odczytanie zdjęcia zależy nie tylko od (re)prezentowanych przez nie treści, ale całej gamy nastawień, uprzedzeń, wierzeń i założeń, jakie posiadamy jeszcze zanim spojrzymy na obraz. Inna niezwykle ważna kwestia to etyczne ramy fotografii i fotografowania. Zastanawia się nad nimi Arthur Danto (Naga prawda), pokazując że zdjęcia wywołują reakcje nie tylko etyczne, ale też polityczne, i że fotografowanie wiąże się z pewnego rodzaju moralną odpowiedzialnością.

Gdzieś pomiędzy tym wszystkim wybrzmiewa powracająca kwestia przynależności bądź nie fotografii do dziedziny sztuki. Poruszył ją już Baudelaire, który krytykował fotografię odmawiając jej wszelkich powiązań ze sztuką. Paryżanin zauważył, że jeśli grupa malarzy zostanie ustawiona w tym samym miejscu i tym samym czasie, z zadaniem namalowania konkretnego drzewa, to otrzymamy szereg bardzo różnych dzieł. Natomiast jeśli eksperyment powtórzyć z fotografiami, otrzymamy zbiór identycznych odbitek. Dziś zakład Baudelaire'a stracił nieco na aktualności, bo technika fotograficzna mocno się rozwinęła, ale sam punkt widzenia pozostał jasny. W Fotografii i filozofii spadkobiercą poety zostaje Roger Scruton (Fotografia i reprezentacja), który zastanawia się nad tym, czy powinniśmy w ogóle fotografię nazywać sztuką czy chociaż stosować do jej opisu narzędzia estetyczne. Ale swój głos w tej sprawie zabierają – w ten czy inny sposób – prawie wszyscy przywołani już autorzy, nawet jeśli skupiają się na odmiennych kwestiach.

Fotografia i filozofia. Szkice o pędzlu natury to nie podręcznik robienia fotografii. Czytelnik nie dowie się z niej o technikach wartych zastosowania, ani nawet o tym, jak wywołać "filozoficzny namysł" jako efekt u odbiorcy zdjęcia. A jednak warto polecić ten zbiór wszystkim amatorom (i profesjonalistom!) fotografii, których uwrażliwi na aspekty tej (nie)sztuki, które dotychczas mogły im umykać.

Fotografia i filozofia. Szkice o pędzlu natury

Autor: Scott Walden
Wydawnictwo: Universitas
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 7/2013
Liczba stron: 384
Format: 150x235 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788324222889
Wydanie: I
Cena z okładki: 54 zł


blog comments powered by Disqus