Recenzja książki "Amerykańskie smutki"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Dawid "Fenrir" Wiktorski
1 października 2011

Narratorem w większej części "Amerykańskich smutków" jest Erik Davidsen, amerykański psychoanalityk (w polskim przekładzie błędnie "psychiatra"), który wraz ze swoją siostrą, Ingą, staje wobec faktu śmierci ojca. Porządkując papiery zmarłego, rodzeństwo natrafia na tajemniczą notatkę z 1937 roku, w której niejaka Lisa prosi Davidsena seniora o dyskrecję w sprawie, która wydaje się dotyczyć morderstwa. Erik i Inga postanawiają dowiedzieć się więcej, w tym celu wyruszają w wielowymiarową podróż przez Amerykę, w przeszłość i w głąb siebie samych.

Ciężko zamknąć w jednym czy dwóch akapitach zarys historii opowiedzianej przez Hustvedt w jej książce. Obok wątku ojcowskiego pojawia się bardzo duża ilość innych, mniej lub bardziej rozbudowanych: zmarły niedawno mąż Ingi nie był przykładnym partnerem i kobieta nagle dowiaduje się, że miał dziecko poza ich małżeństwem, sam Erik zaczyna wynajmować część domu Mirandzie, artystce samotnie wychowującej córkę, i wdaje się z nią w niebezpieczną grę pełną kłamstw i intryg. Zaś matka Erika nie może poradzić sobie ze śmiercią małżonka, podczas gdy jej syn zbyt intensywnie angażuje się w swoją pracę.

Teoretycznie rzecz biorąc, "Amerykańskie smutki" to thriller, jednak wyraźnie zarysowane sylwetki bohaterów i duża ilość rozbudowanych wątków pobocznych osłabiają ostrość gatunkową. Gradacja napięcia nie przypomina tu typowego thrillera, jest ono raczej rozłożone równomiernie, wywołując w czytelniku bardziej zainteresowanie niż ekscytację. Fabuła zostaje też częstokroć zwolniona przez rozmaite dywagacje i rozmowy bohaterów na tematy filozoficzne, psychologiczne czy nawet całkiem ciekawe rozważania o sztuce.

Zgodnie z tytułem książka jest bardzo mocno osadzona w kulturze USA. Przedstawia tamtejszą rzeczywistość i sposób myślenia kształtowany przez amerykański system wartości. Najnowsza historia, rodzinna saga, dziedzictwo kulturowe – to bagaż, jaki dźwiga przeciętny Amerykanin. Jako jednostka – społeczna czy psychiczna – warunkowany jest przez doświadczenia dzieciństwa, przez dzieje swojej rodziny, kontekst polityczny i ekonomiczny, w jakim dorastał. Te czynniki stały się przedmiotem analizy Siri Hustvedt. Niestety, wyraźnie amerykański dyskurs tworzy pewien dystans wobec europejskiego czytelnika, nie pozwalając na utożsamianie się z bohaterami, a także na odnalezienie się w świecie "Amerykańskich smutków".

Książka Hustvedt jest dobra, bohaterowie, fabuła, język – wszystko to zasługuje na uznanie. Nie jest tylko wciągająca, nie porywa i nie przemawia do czytelnika. Warto jednak po nią sięgnąć i, być może, dać autorce kolejną szansę.

Amerykańskie smutki

Autor: Siri Hustvedt
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 2/2011
Tytuł oryginalny: The Sorrows of an American
Rok wydania oryginału: 2008
Seria wydawnicza: Salamandra
Liczba stron: 348
Format: 140x205 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-7510-313-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 35,90 zł


blog comments powered by Disqus