Recenzja książki "Buick 8"

Autor: Sir Alexander
29 marca 2008

Stephen King to prawdziwa legenda światowej literatury, znana nie tylko wielbicielom horrorów, chociaż ten gatunek jest jego specjalnością. King wniósł tę kategorię na prawdziwe wyżyny i udowodnił, że nawet jeśli ma być strasznie, może być też literacko pięknie. Gdyby nie on, może po dziś dzień książkowe przerażacze uchodziłyby za księgarniane „zapchajdziury”, pozbawione polotu i jakichkolwiek ambicji.

Bez wątpienia King potrafi pisać, co widać w jego Buicku 8. Nie jest to pozycja nowa, pochodzi bowiem z roku 2002 i zdążyła już zapisać się w kanonie literatury. Teraz, korzystając z wielkiego wznowienia serii przez wydawnictwo Prószyński i s-ka, możemy ponownie zatopić się w świecie niesamowitego roadstera z innego wymiaru.

Czy Buick 8 to horror? Tak, ale horror w stylu Kinga. Nie przegadany. Nie kiczowaty. I nie przeładowany efekciarstwem. Tak naprawdę twórczość Stephena Kinga należałoby zaliczyć do "gatunku niesamowitego". Tak da się określić jego książki, w tym także Buicka 8. Niesamowity, cokolwiek straszny i przerażający, a przy tym bardzo zwyczajny i typowy. Na tym być może polega tajemnica pisarskiego talentu Kinga – na osadzaniu i harmonizowaniu zjawisk nietypowych w typowym otoczeniu.

Tytułowy buick to niezwykły roadster, który tylko z daleka uchodzić może za normalny samochód. To znaczy, wygląda na taki, jeśli za bardzo się mu nie przyglądamy. Z bliska jego inność bije po oczach. A gdy otworzy się maskę, nie będzie już wątpliwości, że ten niby-samochód nie ma prawa jeździć. A jednak... Jakimś cudem, pewnego feralnego dnia pojawił się pod zapyziałą stacją benzynową. Kierowca buicka poszedł do toalety i nigdy z niej nie wrócił, a samochód zabezpieczono jako materiał dowodowy. Policjanci szybko zauważyli niezwykłość pojazdu i "adoptowali" go. W rzeczy samej dziwna to jednak adopcja, bardziej przypomina stan oblężenia. Buick pokazuje pazurki. Tajemnicze zaginięcie jednego z opiekujących się tym cackiem funkcjonariuszy to dopiero początek całej serii niezwykłych zdarzeń.

Fabuła opiera się na retrospekcji. O wydarzeniach dowiadujemy się z opowieści snutej przez policjantów. Akcję książki rozciągnięto na wiele lat, co jest dość nietypowym „zagraniem” w przypadku horrorów. Na ogół w gatunku tym sprawdzają się silnie ograniczone czasowo momenty, które możemy określić mianem „szybkiego uderzenia”. Tutaj, niejako na przekór, wydarzenia następują powoli, co jednak wcale nie zmniejsza napięcia.

King może się poszczycić świetnym warsztatem pisarskim. Widać to po konstrukcji fabuły i starannym montażu dialogów. Całość czyta się z wyraźnym zainteresowaniem aż po ostatnie karty. Moim zdaniem Buick 8 to jedna z lepszych pozycji w pisarskim dorobku Stephena Kinga i choćby z tego powodu zdecydowanie warto ją polecić. Polecić nie tylko wielbicielom horrorów, ponieważ Buicka 8 z powodzeniem można nazwać powieścią „ponadgatunkową”, umiejętnie łączącą to, co najlepsze, z wielu dziedzin literatury.

Nowe wydanie charakteryzuje się oczywiście nową okładką i, choć na ogół nie odnoszę się do rysunków na obwolutach, tym razem muszę nadmienić, że nowa szata graficzna jest o wiele ciekawsza od poprzedniej.

Buick 8

Autor: Stephen King
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 1/2009
Tytuł oryginalny: From a Buick 8
Rok wydania oryginału: 2002
Liczba stron: 360
Format: 140x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7648-022-0
Wydanie: III
Cena z okładki: 29,00 zł



blog comments powered by Disqus