Recenzja "Carrie" Stephena Kinga

Autor: Patryk Balawender
30 lipca 2009

Pierwszy wielki sukces w twórczości Stephena Kinga o mały włos nie wylądował na śmietniku - i to dosłownie. Kilka pierwszych stron opowiadania, z których pisarz nie był zadowolony, z kosza uratowała jego żona Tabitha. Nie pierwszy raz jej intuicja pomogła mężowi w karierze...

Carrie jest pierwszą opublikowaną pozycją w bibliografii Mistrza Grozy. To właśnie dzięki tej niewielkiej książeczce został megagwiazdą. Co ciekawe, King docenia jej wpływ na swoją karierę, ale nie jest z niej przesadnie dumny. Porównuje ją do ciastka upieczonego przez pierwszoklasistę: "całkiem smaczne, ale trochę zakalcowate i przypalone od spodu". Trochę w tym prawdy, ale i sporo kokieterii, bo niejeden pisarz dałby sobie pewnie uciąć rękę, żeby zadebiutować w równie imponującym stylu.

Tytułowa Carrie White to udręczona nastolatka, córka religijnej fanatyczki, szkolne popychadło, z której cichaczem drwią nawet nauczyciele. Kiedy dziewczyna dostaje pierwszej miesiączki pod szkolnym prysznicem, wpada w histerię, a bezlitosne drwiny rówieśniczek tylko pogarszają sytuację. Carrie skrywa jednak pewien sekret: ma telekinetyczne zdolności, które zdają się potęgować z każdym dniem. Zbliża się maturalny bal. Ten dzień z radosnej zabawy zmieni się w rzeź...

Jak podają źródła, książka ta jest jedną z najczęściej zakazywanych pozycji w amerykańskich szkołach. Nietrudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę motyw zemsty i długą historię masakr w szkołach, urządzanych przez uczniów, mszczących się na swoich prześladowcach. Teraz nastolatki nie muszą marzyć o posiadaniu zdolności podobnych do Carrie, kiedy bez trudu mogą zdobyć broń palną, ale i tak książka Kinga pozostaje złowrogim ostrzeżeniem. Autor ostrze swojej krytyki kieruje w stronę okrutnego świata szkolnych klik, hierarchii i reguł określania tego, kto jest "popularny", a kto jest "dziwadłem". W Polsce wygląda to inaczej, ale każdy z nas z pewnością może przywołać z pamięci jakiegoś ucznia czy uczennicę, któremu reszta zawsze dokuczała. Niejeden z nas z palącym poczuciem wstydu przyzna też w duchu, że niejednokrotnie w takich kpinach brał udział. Nam takie rzeczy mogły wydawać się "niewinnymi zabawami", ale pisarz  na przykładzie Carrie pokazuje, jakie piętno w psychice ofiary może odcisnąć takie zachowanie.

Książka Kinga to także rzucenie oskarżenia przeciwko religijnemu fanatyzmowi. Matka Carrie swoją chrześcijańską dewocję doprowadziła do ekstremum, znęcając się fizycznie i psychicznie nad własną córką. Co w jej oczach było ochroną przed zgubnym wpływem grzesznego świata, w rzeczywistości było mentalnym okaleczeniem i pozbawieniem szansy na jakiekolwiek normalne międzyludzkie relacje. Kobieta nie ma w sobie krzty miłosierdzia bożego, jedynie nienawiść i głęboko skryte obrzydzenie dla własnego ciała i naturalnych instynktów. To właśnie opisy religijnego szału, a nie finałowa masakra, są najbardziej przerażającymi momentami w powieści. Zwyczajna narracja w "Carrie" przeplatana jest wycinkami z gazet, fragmentami książek i przesłuchań sądowych, więc od samego początku wiemy, co się stało pod koniec. To swoista "kronika zapowiedzianej śmierci", gdzie pisarz nie trzyma nas w niepewności co do losów bohaterów, a zamiast tego stopniowo odsłania prawdziwy horror tamtych wydarzeń.

Carrie miała olbrzymi wpływ na kulturę popularną, począwszy od ekranizacji Briana DePalmy z 1976 r. z rewelacyjną Sissy Spacek w tytułowej roli. Film ten uważany jest za jeden z najlepszych horrorów wszechczasów, doczekał się kontynuacji i niezliczonych naśladowców. Do dzisiaj jest to również jedna z najlepszych adaptacji prozy Kinga, który, trzeba przyznać, poza małymi wyjątkami pod tym względem ma wyjątkowego pecha. Mimo upływu lat książka nic nie traci na swojej mocy, a stawiane w niej pytania nadal pozostają aktualne. Równie nieśmiertelne jest przesłanie, które w twórczości tego autora przewija się wielokrotnie: Zło pochodzi z nas samych, a linia między ofiarą i oprawcą jest bardzo płynna.

Jej dotatkową atrakcją jest mała objętość. W porównaniu z opasłymi tomiszczami Kinga w rodzaju Bastionu, Tego czy nawet Miasteczka Salem, jest to bardziej rozbudowane opowiadanie niż pełnoprawna powieść. Mimo narzekań samego pisarza, jest to zdecydowanie jedno z najlepszych jego dzieł.

Carrie (wyd. 2007)

Autor: Stephen King
Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 10/2007
Tytuł oryginalny: Carrie
Rok wydania oryginału: 1974
Liczba stron: 208
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7469-601-2
Cena z okładki: 29,00 zł


blog comments powered by Disqus