Recenzja książki "Danse Macabre"

Autor: Bartosz Czartoryski
Korekta: Sonia Miniewicz
26 marca 2010

Zastanawiające, czemu w słownikach kultury popularnej haseł „horror” i „groza” nie zmieniono po prostu na „Stephen King”. W zbiorowej świadomości ludzkiej, owo nazwisko wydaje się funkcjonować na zasadzie bezwarunkowego skojarzenia z gatunkiem, który reprezentuje. Z pewnością jest to intelektualne uproszczenie i wielu zasiedziałych w literaturze niesamowitej czytelników skrzywi z niesmakiem nos na wieść o kolejnym bestsellerze Kinga. Jednak niezaprzeczalnie pisarz z Maine jest popkulturowym fenomenem, swoistym okrętem flagowym grozy prozą i nic nie wskazuje na to, by w najbliższych latach sytuacja miała ulec radykalnej zmianie. Poniekąd dowodem na to może być nieustanne odrestaurowywanie książek Kinga przez wydawnictwo Prószyński i spółka, które pod jednolitą szatą graficzną wprowadza na rynek kolejne tytuły spłodzone przez Amerykanina.

Poza opinią niezmordowanego klasyka literackiej grozy, Stephen King cieszy się sławą niepoprawnego gawędziarza – często nadmiernie nadmiernie upraszczającego zawiłości kultury popularnej, nierzadko też gubiącego się w natłoku myśli, lecz nieodmiennie elokwentnego i niezwykle zajmującego. Reanimowany niedawno „Danse Macabre” to imponujących rozmiarów esej krytyczny, wydany w Polsce po raz pierwszy w roku 1995. Literatura o literaturze napisana przez faceta, który sam ma za nic większość książkowych analiz twierdząc, że nic nie zabija sztuki skuteczniej, niż rozłożenie jej na czynniki pierwsze? Dokładnie. I co więcej – trudno byłoby wyobrazić sobie kogoś innego jako autora „Danse Macabre”.

King, w dalekim od akademickiej maniery stylu luźnej konwersacji z czytelnikiem, opowiada o najistotniejszych, jego zdaniem, wydarzeniach w kulturze popularnej XX wieku, mających związek z horrorem, gęsto przeplatając narrację autobiograficznymi szczegółami. Wizja popkultury, którą roztacza autor, jest mocna zabarwiona subiektywizmem i tym samym daleka od bezstronnej analizy. Co więcej – nawet nie aspiruje do miana takowej. „Danse Macabre” nie jest starannie zaplanowaną pracą analityczną, między wierszami można wyczytać, że King plecie, co mu ślina na język przynosi, ale za to jak się to wszystko czyta! Dywagacje autora się nieprzerwanie interesujące i nawet czytając o stosunkowo nieznanych w Polsce filmach czy powieściach, nie sposób przeskoczyć kilka stron dalej czy też „Danse Macabre” choć na chwilę odłożyć.

Punktem wyjścia dla Kinga były trzy najważniejsze w jego życiu media – książka, film, audycja radiowa. O ile trzecie z wymienionych może nie być wybitnie interesujące dla polskiego czytelnika nie mającego odpowiedniego punktu odniesienia, tak przelana na papier fascynacja talentem Romero czy Lovecrafta jest wprost zaraźliwa. Ironiczne, a zarazem pełne dystansu do samego siebie, spojrzenie jednego z największych piór współczesnej literatury grozy na klasyków horroru jest wprost bezcenne. Szczególnie, że King lubuje się w budowaniu setek nawiązań, podawaniu niezliczonych przykładów, dygresjami, wreszcie – okraszaniu całości anegdotkami z życia wziętymi. Ponadto, King każdy poruszany przez siebie temat próbuje ugryźć od innej strony, w „Danse Macabre” próżno szukać monotonii naukowego dyskursu. Poruszany w książce zakres materiału przenika niemal wszystkie sfery popkultury i wydaje się, że King ma coś do powiedzenia zarówno o problematyce politycznej jak i o czystej wartości rozrywkowej omawianych tekstów kultury.

Przed lekturą trzeba zanotować w pamięci, że „Danse Macabre” pierwotnie wydano w roku 1981 i szukający w niej omówień serii „Piła” czy przemyśleń na temat książek Stephanie Meyer mogą się srogo zawieść. Za to czytelnicy mający w sercach powieści Jamesa Herberta i filmy Rogera Cormana zapałają do „Danse Macabre” miłością bezwarunkową. Wszak, pisząc bez zbytniej przesady, jest to jedna z najlepszych książek w dorobku króla literackiej grozy, a zarazem tak zwany musiszmieć w biblioteczce każdego pasjonata gatunku.

Danse Macabre (wyd. III)

Autor: Stephen King
Tłumaczenie: Paulina Braiter, Paweł Ziemkiewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 6/2009
Tytuł oryginalny: Danse Macabre
Rok wydania oryginału: 1980
Liczba stron: 544
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-7648-170-8
Wydanie: III
Cena z okładki: 39 zł


blog comments powered by Disqus