"Doktor Sen" - recenzja książki

Autor: Olga "Bombeletta" Kowalska
Korekta: Szczepan Matyjasek
14 października 2013

www.gildia.pl
Doktor Sen.
Dostępność: 24h
Cena: 27,30 zł 42,00 zł
dodaj do koszyka

Doktor Sen, czyli siła wspólnoty

Ten rok to istna uczta dla wszystkich wielbicieli twórczości Stephena Kinga. Po czerwcowej, udanej premierze powieści Joyland przyszedł czas na długo wyczekiwaną kontynuację uznawanego za kultowe Lśnienia, zatytułowaną Doktor Sen. Chociaż "długo wyczekiwana" to za mało powiedziane, bo minęło już ponad trzydzieści lat, odkąd Mistrz Horroru opowiedział nam historię nawiedzonego hotelu Panorama, zapoznał z wyjątkowym chłopcem imieniem Danny i jego niezwykłym darem. By w pełni cieszyć się jego dalszymi losami, warto zapoznać się najpierw z samym Lśnieniem, ale nie jest to absolutnie konieczne i równie dobrze historię dzieciństwa Danny'ego można potraktować jako prequel do opowiadanych wydarzeń.

Doktor Sen podejmuje opowieść zaraz po tragicznych okolicznościach zniszczenia hotelu Panorama. Mijają lata, a wyjątkowy chłopiec zmienia się w pogrążonego w alkoholizmie, zniszczonego życiem mężczyznę, który powiela błędy ojca i mimo woli podąża jego ścieżką. Demony hotelu wcale nie zniknęły, ale wróciły z natężoną siłą i wpędzają Dana Torrence'a w głęboką, nieprzewidywalną chorobę. W końcu dochodzi do momentu całkowitego upadku moralnego i Dan, widząc dno, wie już, że to ostatnia szansa, by naprawić swoje smutne życie, zakorzenione we wspomnieniach z dzieciństwa. Wyjeżdża, dołącza do klubu Anonimowych Alkoholików, znajduje pewną pracę i zostaje tak zwanym Doktorem Sen, człowiekiem, który pomaga umierającym w hospicjum osobom bezboleśnie przenieść się na "drugą stronę". To nowy rozdział, o niebo lepszy od poprzednich, dający nadzieję na pełniejsze, trzeźwe jutro.

Także wtedy poznaje wyjątkową dziewczynkę imieniem Abra, której moc lśnienia jest najmocniejszą, jaką do tej pory spotkał. Wyjątkowe dziecko i jej niezwykły dar przyciąga pożeraczy lśnienia, czyli nomadyczny klan Prawdziwy Węzeł, którego członkowie to potwory w ludzkiej skórze, które od zarania wieków podróżują po świecie w poszukiwaniu swojego głównego pożywienia. Z biegiem lat Abra, której paranormalne umiejętności zwiększają się wraz z wiekiem, staje się jedynym celem Węzła, którego opanowani potrzebą przeżycia członkowie za wszelką cenę próbują ją upolować.

O ile w Lśnieniu z przerażeniem obserwowaliśmy niszczycielską siłę choroby alkoholowej, która doprowadziła do pełnego rozpadu rodziny, to w Doktorze Sen widzimy tworzenie się nowych więzi i odradzanie utraconych wartości wspólnoty. King przedstawia nam trzy zupełnie inne formy rodzinne i pokazuje, że tylko w ten sposób można otrzymać wsparcie i pomoc, kiedy są najbardziej potrzebne. W pojedynkę, w chwilach własnego upadku można jedynie pogrążyć się w otchłani, tak jak kiedyś Jack Torrence. Co więcej, udowadnia nam, że dla ukochanej osoby człowiek zdolny jest do niesamowitych poświęceń, będąc gotowym oddać nawet samego siebie.

Z jednej strony mamy rodzinę Abry. To ludzie bardzo blisko ze sobą związani, którzy żyją ze sobą i dla siebie, dzieląc się wszystkim, co mają. Jej prababcia, zwana Momo, matka i ojciec pomimo częściowego zagubienia i niezrozumienia daru dziewczyny, stają za nią murem i pomagają okiełznać moc lśnienia. Abra nie musi niczego ukrywać, bo wie, że nikt jej nigdy nie odrzuci ani nie skrzywdzi. Co więcej, zawsze zostanie wysłuchana, nieważne jak absurdalnie będą brzmiały jej słowa. Jest przeciwieństwem Danny'ego, który przeżył trudne dzieciństwo, przetrwał szkolny ostracyzm i popadł w chorobę, z której nie potrafił się sam wyzwolić.

Jego ostoją natomiast jest klub Anonimowych Alkoholików, których bliskie relacje i więzi są często bardzo trudne do zrozumienia dla postronnych, niepogrążonych w ciężkim nałogu ludzi. Potrzeba wiele lat, by odbudować zaufanie, wiarę w siebie i siłę, dzięki której odbiją się od dna, z którego przybyli. To cała sieć powiązań międzyludzkich, które rodzą się wraz ze szczerą i otwartą rozmową. Członkowie AA potrafią wyjawiać najokrutniejsze sekrety i nikt ich nie oceni, tylko wręcz odwrotnie, wysłucha i pomoże naprawić to, co po drodze zniszczyli. To rodzina bez granic, która zrzesza wszystkich bez względu na płeć, pozycję społeczną czy wykształcenie, ucząc, jak powrócić do normalnego życia.

Trzecią rodziną w powieści jest wampiryczny klan zwany Prawdziwym Węzłem. King nie wyjaśnił, skąd pochodzą czy kim lub czym dokładnie są, ale dał nam wskazówkę, że wiążą ich doznane w dawnym życiu krzywdy. Naprzód pcha ich siła zemsty, a motywuje konieczność przetrwania. W tym wszystkim są jednak niezwykle do siebie przywiązani. Kochają się, wspierają i pomagają, od zawsze, w każdej, nawet tej najtrudniejszej sytuacji. A sytuacja zmienia się dla nich diametralnie, bo ten świat, jaki znają, rozpada się. Ewoluuje i przekształca się na ich niekorzyść, strasząc widmem nieuchronnej klęski.

Czytając Doktora Sen można mieć poczucie niedosytu, że coś jednak umknęło w całej tej historii. Powieść jest świetnie napisana, bo kto jak kto, ale Stephen King warsztat ma opanowany do perfekcji. Jest dobrze przetłumaczona, a wiadomo, że wiele gier słownych i odwołań kulturowych używanych przez pisarza mogłoby stworzyć nie lada problem. Akcja jest wartka, sprawna i pędzi naprzód, a psychologiczne portrety bohaterów wychodzą poza to, co nazwać można literaturą popularną. Jednak miłośnicy klasycznej twórczości Kinga, czyli To, Bastionu czy Misery mogą czuć się odrobinę oszukani. To nie jest typowa kontynuacja. Doktor Sen to nie horror. I nie jest to nawet powieść grozy. I z jednej strony szkoda, bo Lśnienie w wielu czytelnikach wywołało nie lada emocje, które do dzisiaj wspominają z przestrachem. A z drugiej strony to dobrze, bo minęło wiele lat i brak zmian mógłby po prostu niepokoić.

Przez pryzmat fabuły Doktora Sen widać przebłysk samego Kinga, który w całości jawi się jako spełniony ojciec, pełen sukcesów pisarz, szczęśliwy mąż i po prostu zadowolony z życia człowiek. Nie słychać już tego ukrytego wołania o pomoc między kartkami. Nie czujemy strachu, jaki czuje człowiek, któremu własne życie umyka spod kontroli, a który gdzieś w głębi wie, że może upaść na samo dno i który zna tego upadku konsekwencje. W Lśnieniu Jack Torrence był po części samym pisarzem. W ponad trzydzieści lat później, w Doktorze Sen, ten sam pisarz jest już jedynie narratorem, który w doskonały, znany tylko jemu sposób definitywnie żegna się z duchami Panoramy, demonami osobistej klęski i widmem alkoholizmu. Przez cały czas jest obecny, trzyma za rękę, by w końcu zostawić swoich czytelników z poczuciem wewnętrznego komfortu i zadowolenia, że wszystko, zawsze w jakiś sposób się ułoży i zawsze znajdzie się ktoś, kto poda nam pomocną dłoń.

Doktor Sen

Autor: Stephen King
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 9/2013
Tytuł oryginalny: Doctor Sleep
Rok wydania oryginału: 2013
Liczba stron: 656
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788378396185
Wydanie: I
Cena z okładki: 42,00 zł


blog comments powered by Disqus