Recenzja książki "Ręka Mistrza"

Autor: Harpen
29 grudnia 2008

W ostatnich latach wielu fanów Stephena Kinga narzekało na jego książki, zalecając nawet, by dał już sobie spokój z pisaniem, w myśl znanego cytatu: "trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść". Niemniej jednak Król postanowił wcale nie żegnać się z piórem, wręcz przeciwnie, po "Historii Lisey" oraz "Komórce", zmagając się ze zdrowiem, stworzył "Duma Key". Powieść ta na polskim rynku ukazała się pod chwytliwym, choć dość niefortunnym tytułem "Ręka Mistrza".

Głównym bohaterem nowego horroru Kinga jest Edgar Freemantle, inżynier budowlany, właściciel Freemantle Company. Ulega on wypadkowi na budowie. Dźwig przygniata go w momencie, gdy mężczyzna przebywa w samochodzie, teoretycznie nie dając mu szans na przeżycie. Jednak Edgar to silny facet i jeszcze dycha, ale postanawia zrezygnować z prowadzenia firmy. Jego przyjaciel, a zarazem psycholog, sugeruje mu odpoczynek. Edgar wybiera Duma Key – wyspę na Florydzie, gdzie wynajmuje dom usytuowany przy samej wodzie. Nie ma pojęcia, że przez rok czasu, jaki ma zamiar spędzić we wspomnianym miejscu, przyjdzie mu walczyć z nadprzyrodzonymi mocami.

Pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak, jest odkrycie w sobie niesamowitego talentu. Edgar zaczyna malować obrazy, choć jak dotąd jego kariera kończyła się wyłącznie na rysowaniu człowieka z pięciu kresek i kółka na marginesie zeszytu podczas rozmowy telefonicznej. Z czasem bohater zaczyna uświadamiać sobie, że na Duma Key nie znalazł się przypadkiem i ma tutaj ważną misję do wypełnienia. Przy okazji powoli wraca do zdrowia oraz poznaje Wiremana, mężczyznę, który opiekuje się panią Elizabeth Eastlake, chorą na Alzheimera właścicielką wyspy.

Kingowi udało się stworzyć coś niesamowitego. Mimo iż pierwsze skrzypce w tym przerażającym koncercie gra Edgar Freemantle, Jerome'a Wiremana można śmiało umieścić w tej samej kolumnie, zatytułowanej "ważne postacie". Obaj panowie mają więcej wspólnego z wyspą, niż im się wydaje, obaj również mają także wiele do powiedzenia na temat swojej przeszłości. Życie raczej ich nie oszczędzało, a poza tym, gdy wydawało się, że wreszcie ich egzystencja się zakończy, budzili się, uświadamiając sobie, że nadal znajdują się wśród żywych. Do tego dochodzi tajemnicza Elizabeth oraz jej dwie siostry, które niegdyś zostały porwane przez silny prąd Alice. Jak dotąd ich ciał nie odnaleziono. W tym całym zamieszaniu znajduje się także miejsce dla kilku bohaterów pobocznych, ale bardzo ważnych dla fabuły.

Wszystkie elementy układanki King odkrywa równomiernie, nie śpiesząc się, oferując czytelnikowi bogaty, choć nieco straszny świat, w którym każdy pozornie jest zagubiony, ale tak naprawdę ma swoje miejsce. Tutaj nic nie dzieje się bez przyczyny. Teoretycznie każda część składowa łamigłówki wykreowanej przez mistrza horroru sprawia wrażenie pochodzącej z innej książki, lecz gdy w pewnym momencie następuje naprawdę nieoczekiwany zwrot akcji, poznajemy cel wyprawy Edgara na Duma Key. Jednocześnie uświadamiamy sobie, w jaki sposób zakończy się ta opowieść.

Duma Key nie jest płytką powieścią. Mimo iż momentami King zdecydowanie przesadza z rozciąganiem wydarzeń, tak naprawdę wie, co robi, gdyż dopiero po zakończeniu uświadamiamy sobie, że "Ręka Mistrza" byłaby o wiele gorszym tytułem, gdyby była krótsza o jedną trzecią. Świat jest wykreowany w sposób wręcz mistrzowski, postacie bardzo charyzmatyczne, tajemnicze i wzbudzające zaciekawienie.

Zasiadając do "Ręki Mistrza" nie przypuszczałem, że będę miał do czynienia z tak dobrą pozycją. Stephen King udowadnia, że nawet po ponad 30 latach pisania potrafi jeszcze wzbudzić w czytelniku chęć powrócenia do książki, a także sprawić, by ten sam czytelnik rozmyślał o historii wyspy Duma Key przez co najmniej kilka dni, żałując, że nie pozna już żadnych innych wydarzeń z nią związanych.

Ręka mistrza

Autor: Stephen King
Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 9/2008
Tytuł oryginalny: Duma Key
Rok wydania oryginału: 2008
Liczba stron: 640
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-7469-836-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 39 zł


blog comments powered by Disqus