Recenzja - "Wszechświat w skorupce orzecha"

Autor: Greg K1ler

O, Brane new world.

That has such creatures in't!

- parafraza Mirandy z "Burzy" Szekspira

Trudno jest napisać coś konkretnego, odkrywczego o książce, która w zamierzeniu jest uzupełnieniem i odświeżeniem "Krótkiej historii czasu". Zwłaszcza wtedy, gdy do rąk recenzenta trafia niespełna stustronicowa pozycja. Pomimo okładkowych zapewnień, najnowsze odkrycia teoretyczne w fizyce od czasów druku pierwowzoru nie są aż takie wielkie. Kamieni milowych tu nie znajdziemy, zresztą i tak są to wszystko trudne do potwierdzenia teorie.

Twórca skupia się głównie na wytłumaczeniu tego, jak trudno połączyć ogólną teorię względności z teorią kwantową. Jest to niezwykle złożony problem i jego rozwiązanie może stać się odkryciem na miarę nowej naukowej ery. Opisywana jest też hipoteza bran, czyli rozciągłych obiektów w teorii strun. Znaleziono także wyjaśnienie drugiej zasady termodynamiki w odniesieniu do czarnych dziur.

To właściwie wszystkie nowości w tej książce. Sytuacja ta przypomina zjadanie własnego ogona. Połowa akapitów we "Wszechświecie..." to nieznaczne tylko rozszerzenie poprzednich pozycji, nierzadko mamy do czynienia z typowym ctrl-c, ctrl-v. Znowu o kształcie czasu, czarnych dziurach itd., itp.. Jest trochę o biografii Einsteina, ale jakie to ma odniesienie do tematu książki?

Miło zaskoczył mnie natomiast rozdział przedostatni. Autor swego czasu został zaproszony do zagrania epizodycznej roli w serialu "Star Trek". Jako wielki fan tego tasiemca science fiction, zadaje pytanie o możliwość istnienia w przyszłości cywilizacji statycznej, rozplenionej po planetach galaktyki. Nie wierzy w to zbytnio, uważa, że spotka nas albo katastrofa, albo nasz rozwój będzie znacznie wyższy. Złożoność naszych mózgów ma wzrosnąć na drodze nieuniknionych genetycznych modyfikacji. Koszt - zmniejszenie prędkości przetwarzania informacji. Za to otwiera się możliwość poznania teorii ostatecznej.

Krótko: niewiele nowego, za to jak zwykle w sposób ciekawy. Lektura wciąga i nie nudzi. Niestety przy tym stosunku cena/jakość można pokręcić nosem. Za sto stron, z czego niemało to okładki, słowniczek i inne podobne, płacimy horrendalną cenę 24 zł. Polecam więc tylko fascynatom albo kupującym w przecenie. Inaczej można się trochę rozczarować.

Wszechświat w skorupce orzecha

Autor: Stephen W. Hawking
Tłumaczenie: Piotr Amsterdamski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 2004
Seria wydawnicza: Nebula
Liczba stron: 100
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-7298-214-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 23,90 zł


blog comments powered by Disqus