Charles Gannon, Steve White "Starfire #6. Ostateczność" - recenzja książki

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Agata 'Aninreh' Włodarczyk
1 czerwca 2015

Kolejna kosmiczna inwazja

Starfire powstało pod koniec lat 70. w formie planszowej gry strategiczno-ekonomicznej osadzonej w XXIII wieku. Zadaniem graczy było eksplorowanie rozległej galaktyki, jej kolonizowanie i ostatecznie wykończenie współgraczy. Gra cieszyła się sporą popularnością, rozbudowywała się wraz z kolejnymi edycjami, a na początku lat 90. doczekała przeniesienia w świat literacki. Pierwsze cztery powieści napisane zostały przez Davida Webera i Steve White'a. Dwie (jak dotychczas) ostatnie: przez White'a we współpracy kolejno z Shirley Meier i Charlesem E. Gannonem. Ostateczność jest wynikiem kooperacji White'a i Gannona, choć odnosi się do wydarzeń współtworzonych przez Maier.

Mamy tu dość typową historię kosmicznej inwazji. Arduanie w swych kosmicznych arkach przemierzali kosmos przez długi czas, aby znaleźć miejsce na swój nowy dom. I znaleźli. Problem w tym, że ludzie byli tam pierwsi. Oczywiście w kosmicznej skali prawo pierwszeństwa ustępuje prawu większej mocy ogniowej.

Ostateczność jest relacją z najazdu Arduan, wysokorozwiniętej cywilizacji Obcych, którzy zamierzają eksterminować ludzi a w dalszej kolejności wszystkie inne rasy stojące im na drodze do swobodnego osiedlania się w Galaktyce. Wobec początkowej przewagi wroga, ludzkie działania przybierają szybko charakter partyzanckiej walki, ruchu oporu, który szuka sojuszników wśród dawnych sprzymierzeńców.

Książka prezentuje typ science fiction znany sprzed dekad. Nieszczególnie zawiła fabuła, niezbyt skomplikowane postaci ustępują miejsca opisom szeroko zakrojonych kosmicznych bitew. Język powieści jest bardzo techniczny. Łatwo zgubić się we wszystkich szczegółach i nie zawsze wydają się one poprowadzone w konsekwentny sposób. Rozwój techniczny Arduarian rozwija się w mało przekonującym tempie. Zwiększa to dramatyzm wydarzeń, ale ujmuje wiarygodności.

Charle E. Gannon wskoczył do gotowego, wykreowanego (początkowo przez gry, później przez książki Webera) świata i zaczął coś, co przypomina literacką zabawę. Ciężko mówić o pogłębieniu rzeczywistości, która stała się materią powieści. Podobnie jej mechanika ma służalczy charakter - wewnętrzna spójność i logika stają się mniej ważnymi szczegółami wobec rozwoju akcji. Gannon bez wątpienia zna się na literaturze w takim sensie, że potrafi poprowadzić czytelnika przez historię, dobrze ją opowiedzieć, odpowiednio rozłożyć akcenty, dawkować napięcie. Natomiast jego robota niekoniecznie współbrzmi ze światem, w którym zostaje osadzona. Ale to ryzyko płynące z każdej serii tworzonej przez wielu autorów i Starfire nie jest tu wyjątkiem.

Niektóre rozwiązania są wszakże całkiem udane. Na przykład wierzenia Arduanian, przypominające bardzo hinduską koncepcję reinkarnacji, czynią z nich nieustraszonych, nieco samobójczych wojowników. To nadaje całej rasie specyficzny rys charakteru, o tyle wyraźniejszy a zarazem nietypowy, że występują tu oni w roli najeźdźcy, kiedy podobnych zachowań należałoby się spodziewać raczej po rebeliantach. Ostateczność nie jest więc powieścią złą, jedynie nieco... zacofaną. Taki sposób pisania, koncentracja na technikaliach i wyraźne ciążenie ku scenom walk, bitew i akcji, odbywające się kosztem pogłębiania charakterów i filozoficznej problematyzacji, przeważało jakieś pół wieku temu. Dziś tendencja wydaje się przeciwna, lecz White i Gannon dają nam prozę do bólu zachowawczą i staromodną.

 

Starfire #6 - Ostateczność

Autor: Charles E. Gannon, Steve White
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 4/2014
Tytuł oryginalny: Starfire: Extremis
Rok wydania oryginału: 2011
Liczba stron: 816
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788378185246
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,90 zł


blog comments powered by Disqus