Steven Erikson

Autor: Katarzyna Rodek
Ur.: 7 października 1959 , Toronto / Kanada
zdjęcie

Steven Erikson (pseudonim) Steve Lundi
Ten skromny, urodzony w 1959 roku Kanadyjczyk jest uznanym przez krytyków i popularnym wśród czytelników autorem największego odkrycia literatury ostatnich lat – twórcą najsławniejszego w historii fantasy cyklu ”Malazańska Księga Poległych”. Lecz zawiódłby się ten, kto poszukiwałby w serii Malazańskiej odniesień do tradycyjnego kanonu ukształtowanego w naszej świadomości jako walka dobra ze złem gdzie dobro zwycięża a zło zostaje pokonane. Próżno by szukać w niej dobrodusznych czarodziejów, i tajemniczych elfów, prostych odpowiedzi, czarno-białych postaci i wyraźniej granicy między dobrem a złem. Cykl Eriksona stanowi przełom w tradycji klasycznego gatunku z uwagi na przełamanie wielu schematów i bogactwo ontologiczno-scenograficzne przy jednoczesnej dyscyplinie fabularnej. „Nie jestem zwolennikiem zbytniego upraszczania tradycji, wynikającej z antropologii naszej kultury. Nic nie jest proste i nigdy nie było. „Malazańska Księga Poległych”, to mieszanka : dobrzy faceci robią złe rzeczy, źli faceci robią dobre rzeczy, a czasami dobre rzeczy są złe.”
Steven Erikson jest z wykształcenia paleontologiem i przez 18 lat pracował na stanowiskach archeologicznych w Środkowej i Północnej Ameryce. Po osiedleniu się w Anglii nie mógł znaleźć pracy jako archeolog i pracował na etacie w biurze, pisząc podczas przerw obiadowych. Po sukcesie 2 pierwszych tomów cyklu porzucił pracę etatową i całkowicie poświęcił się pisaniu. Jak mówi autor: “Przejście do pełnoetatowego pisarstwa było dla mnie dużą ulgą. Nie mogłem w Anglii znaleźć pracy jako archeolog (18. letnie doświadczenie w Północnej i Środkowej Ameryce tutaj się do niczego nie przydaje), miałem kilka posad biurowych, z których ostatnia miała być na trzy miesiące a w rezultacie rozciągnęła się do 2 i pół roku. Cały czas siedząc za biurkiem miałem uczucie, że tracę czas, którego nigdy nie odrobię. Co gorsza, odkąd zacząłem pisać drugi rozdział „Malazańskiej Księgi Poległych” czyli „Bramy Domu Umarłych” w trakcie przerw obiadowych, miałem głowę wypełnioną światem Malazańskim. Szczerze mówiąc, w czasie pobytu w biurze, bujałem w obłokach. Czułem się winny.” Ale jak się okazuje, niepotrzebnie. O tym świadczy reakcja zarówno świata literackiego jak i czytelników. Wayne MacLaurin, uznany krytyk literacki, w swoim artykule "MacLaurin Fat Fantasy Award" wybrał „Ogrody Księżyca” – pierwszy tom zaplanowanego na10 tomów cyklu - za swoją najbardziej ulubioną książkę fantasy 1999 roku. „Ogrody Księżyca” zostały nominowane do nagrody World Fantasy Award w kategorii Najlepsza Powieść Roku. „Bramy Domu Umarłych” - drugi tom cyklu - zaliczono do grona Najlepszych Powieści 2000 roku. Nawiasem mówiąc po sukcesie drugiego tomu 2,5 milionowa zaliczka w dużym stopniu przyczyniła się do rozszerzenia planów autora o kolejne 8 tomów, które z żelazną konsekwencją wydaje co roku.
Inspiracją do powstania cyklu była Iliada, natomiast tytuł Erikson zapożyczył od Napoleońskiej Księgi Poległych, choć jest ona tylko spisem nazwisk żołnierzy poległych w bitwach pod wodzą Napoleona. Jak mówi Erikson – „brakuje mi obrazu ludzi ujętych tylko z nazwiska; kim byli, jak kochali, co cenili w życiu i jaki splot wydarzeń doprowadził do ich śmierci. Mój cykl starałem się napisać tak, by dać obraz postaci, które giną lub w inny sposób zostają porzuceni na poboczu głównego nurtu historii, jaką przedstawiam w kolejnych tomach. Tak właśnie skonstruowane są moje powieści”.
W swoich preferencjach czytelniczych wskazuje na thrillery polityczne, książki science fiction i współczesne powieści obyczajowe jak również przyznaje się do dziecięcej fascynacji grami fabularnymi (RPG: role-playing games). Jak mówi: „W każdym bądź razie nadal pozostaję fanem beletrystyki i kupuję oraz czytam wiele książek. Wiele z nich to śmiecie, ale i tak je czytam. Natomiast, jeśli chodzi o fantastykę do rozpaczliwie szukam czegoś wartego poświęcenia czasu. Innymi słowy, moje preferencje nabywcze nie odzwierciedlają mojego smaku, z wyjątkiem ogólnej zasady (tj. kupuję powieści fantasy) a i wtedy są mylące. Kupuję thrillery polityczne, przygodowo-wojenne, książki historyczne, science fiction, współczesne powieści obyczajowe też, wszystko oprócz romansów. Każdy z tych gatunków ma wpływ na moje pisanie, na kształt fikcyjnego świata Imperium Malazańskiego. Niektóre bardziej inne mniej. Zaczerpnąłem wiele z powieści Ludluma i Toma Clancy (ci faceci potrafią wymyślić złożoną akcję) i Stephena Kinga. Johna Gardnera Grendel, Dona DeLillo , Ursuli LeGuin - teraz wchodzimy do gatunku fantasy - Stephena Donaldsona, którego złożona charakterystyka i łacina zmusiły mnie do sięgnięcia po słownik. „Czarna kompania” Glena Cooka, w której widzę wpływ literatury o wojnie w Wietniamie jest również w dużej mierze odpowiedzialna za ogólny klimat powieści. Inne gatunki niż fantastyka, zapewne są odpowiedzialne za nie tradycyjne aspekty Malazańskiej Księgi. Narracja prowadzona z wielu punktów widzenia jest standardową techniką w wielu thrillerach i powieści SF. Moralna niejednoznaczność, atmosfera i ton z książek o Wietnamie. I tak dalej.
Tyle jeśli chodzi o książki. Studiowałem antropologię. Wyniosłem ze studiów dobrą znajomość historii rozpoczynającej się jakieś 60 milionów lat temu i kończącą się na upadku Konstantynopola. Wiele z tego zapomniałem, ale coś zostało.” To prawda, świat swój pisarz odsłania przed czytelnikiem stopniowo, ujawniając z każdą intrygą i każdym rozdziałem kolejny pokład historii Imperium Malazańskiej. Erikson przemyślane w najdrobniejszych szczegółach reguły rządzące światem ujawnia bardzo powoli, i są to reguły niezmienne i kompletne, uruchomione od razu w całej swej złożoności.
Zadziwia nas bogactwo jego pomysłów, wątków i artefaktów. Pełen magii i tajemnic, lecz w pełni logiczny; epicko rozbuchany, lecz bogaty w przemyślane szczegóły; wykorzystujący tradycję fantasy, lecz przecież oryginalny; obejmujący kilka kontynentów, a zarazem historią swych kultur sięgający setki tysięcy lat wtecz; krwawy, kolorowy i fascynujący – taki jest świat Stevena Eriksona. Pełen okrucieństwa lecz wiarygodny aż do najdrobniejszych szczegółów. I w tym sensie, Eriksona porównuje się do J.R.R.Talkiena. Podobnie jak twórca Środziemia, Erikson stworzył swój świat od podstaw, lecz w pełni ukształtowany pozostaje jedynym jak dotąd (poza światem „Władcy pierścieni”) tak wiarygodnym światem fantasy. Świat Stevena Eriksona oferuje w fantasy tło najgłębsze, ciągłość historii na przestrzeni nawet nie stuleci i tysiącleci, lecz setek tysięcy lat.
Pytany o autorów, których ceni najbardziej wymienia: Paula Kearneya, Tima Powersa, Glena Cooka, Mary Gentle i Fritza Leibera.
Steven Erikson jest pseudonimem, pod którym autor wydaje powieści fantasy. Prawdziwe nazwisko Eriksona to Steve Lundi, pod którym wydał kilka poprzednich swoich książek. Erikson jest panieńskim imieniem jego matki. Oprócz pracą nad kolejnymi powieściami-rozdziałami Malazańskiej Księgi Poległych autor pracuje obecnie nad trzyczęściowym serialem TV i pisze scenariusze do kilku filmów. Do dzisiaj, tj. września 2004 roku wydał 5 tomów. Wszystkie ukazały się w Polsce. Jeśli nadal Erikson będzie tak ściśle trzymał się harmonogramu, emocji nie zabraknie nam aż do 2009 roku.
W Wielkiej Brytanii 6. tom cyklu zapowiadany jest na grudzień 2005, w USA wkrótce ukaże się drugi tom „Malazańskiej Księgi Poległych“. Po więcej szczegółów odsyłamy zainteresowanych na stronę oficjalną cyklu www.malazanempire.com

*

Nagrody i nominacje:
Nominacja do World Fantasy Award 1999 za Ogrody Księżyca
Nagroda dla Najlepszej Powieści 2000 w Wlk. Brytanii za Bramy Domu Umarłych

Jako Steven Erikson:
Ogrody Księżyca (Gardens of the Moon)
Bramy Domu Umarłych (Deadhouse Gates)
Wspomnienia lodu (Memories of Ice)
Dom Łańcuchów (House of Chains)
Przypływy Nocy (Midnight Tides)
Bonehunters
Reapers Gale
Toll the Hounds
Dust of Dreams
The Crippled God

Mikropowieści ze świata Malazańskiej księgi poległych:
Krwawy Trop (Blood Follows)
Zdrowe Zwłoki (Healthy Dead)


Bibliografia:




blog comments powered by Disqus