Svante Pääbo „Neandertalczyk. W poszukiwaniu zaginionych genomów” - recenzja książki

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Anna Ruszczak
8 grudnia 2015

Historia pewnego odkrycia

Nie dajcie się zwieść. W tej książce istotniejszy jest podtytuł; o prehistorii nie dowiemy się zbyt wiele. Neandertalczyk. W poszukiwaniu zaginionych genomów to potrójna biografia: z jednej strony autor, Svante Pääbo, opisuje swoją karierę akademicką od momentu, w którym zaczął studiować medycynę aż po dzień dzisiejszy, przetykając ją co jakiś czas prywatnymi epizodami z życia; z drugiej Pääbo jest jednym z najznamienitszych badaczy działających na polu genetyki ewolucyjnej – można rzec – od czasów jej zarania, więc dokładnie i z pewną drobiazgowością opisuje rozwój tej dziedziny. Po trzecie: ta książka to także biografia genetyki jako takiej, opisująca metody, eksperymenty, badania i sukcesy. Ale po kolei.

Rok 1997 był przełomowy dla genetyki i badań nad prehistorią. To wtedy po raz pierwszy udało się odczytać DNA neandertalczyka. Były to fragmenty DNA mitochondrialnego, które metodą prób i błędów zespół Pääbo najpierw wykrył, potem oddzielił, namnożył i w końcu zbadał. Udało mu się to jako pierwszemu na świecie – i od tego punktu zaczynamy podróż z Neandertalczykiem.

Tę książkę czyta się nie jak popularnonaukowy artykuł, ale jak powieść. Ze względu na przyjęty przez autora styl narracji i jego wyraźne zdolności literackie, lektura jest przyjemnością. I to taką najeżoną faktami prosto z artykułów w Science oraz Nature. Pääbo, opisując najpierw swoje pierwsze eksperymenty – na wypieczonej cielęcej wątróbce – i kolejne próby zdobywania materiałów do badań, finansowania, sposobów pobierania próbek itp., wprowadza nas w naprawdę fascynujący świat genetyki. Będący jednym z twórców swojej dziedziny, pionierem w badaniu starożytnego DNA, ma wszelkie predyspozycje, żeby przekazywać wiedzę mniej zaawansowanym czytelnikom. Stara się także wyjaśniać fachową terminologię, w przypisach podaje źródła i omawiane artykuły oraz komentuje kolejne odkrycia. Nie zabrakło oczywiście kontekstu osobistego – momentami Pääbo pokazuje, jak bardzo życie prywatne mogło namieszać w pracy naukowej – oraz historycznego, gdy zawiłości polityki NRD, RFN, a po rozpadzie ZSRR także krajów postkomunistycznych często stawały na drodze badaniom i nauce. Co ciekawe, nie zabrakło nawet zwrotów akcji, cliffhangerów czy dramaturgii rodem z porządnych thrillerów (chociaż raczej tych medycznych). Brzmi interesująco? I słusznie, bo takie właśnie jest.

Jednocześnie dokładnie dlatego Neandertalczyk jest książką wyłącznie dla laików zainteresowanych zagadnieniem. Jeśli ktokolwiek szuka źródła naukowej wiedzy dotyczącej badań nad genomem – rozczaruje się. Podobnie ci, którzy – zwabieni tytułem – chcieli dowiedzieć się co nieco o paleontologii lub prehistorii człowieka. To pozycja dla żądnych wiedzy na temat metodologii i historii badań genetycznych, ni mniej, ni więcej.

Seria Na ścieżkach nauki Prószyńskiego zwykle skupia się raczej na zagadnieniach związanych z fizyką, astronomią czy chemią. Książki o ewolucji lub biologii pojawiają się w niej rzadziej. A szkoda. Na pewno sporo by zyskała, gdyby dane nam było dostać w niej więcej tak sprawnie i interesująco napisanych pozycji. Neandertalczyk. W poszukiwaniu zaginionych genomów to naprawdę świetna lektura, która pozostawi czytelnika z poczuciem produktywnie spędzonego czasu.

Neandertalczyk. W poszukiwaniu zaginionych genomów

Autor: Svante Pääbo
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 8/2015
Tytuł oryginalny: Neanderthal Man. In Search of Lost Genomes
Seria wydawnicza: Na ścieżkach nauki
Liczba stron: 344
Format: 142x202 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788380690639
Wydanie: I
Cena z okładki: 42,00 zł



blog comments powered by Disqus