Lian Tanner "Opiekunowie tajemnic #2. Miasto kłamstw” – recenzja książki

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Anna Ruszczak
16 grudnia 2016

Licho nie śpi

To już drugie spotkanie ze Złotką Roth, rezolutną, dzielną dziewczynką z Klejnotu, miasta, w którym przez wieki dzieci chroniono na wszelkie sposoby – i wbrew rozsądkowi. Po wielkiej rewolucji, obaleniu Naczelnika i wprowadzeniu do miasta odrobiny chaosu, sytuacja wcale nie uspokoiła się tak, jak chcieliby tego mieszkańcy. A Muzeum Duntu nadal jest w stanie… poddenerwowania. Sale się przesuwają, coś huczy i zgrzyta… Opiekunowie potrzebują pomocy. I chcą, żeby Złotka z nimi zamieszkała. Dylematy dziewczynki schodzą jednak na dalszy plan, gdy ktoś porywa siostrę Żabismarka – a przypadkiem też samego chłopaka. Złotka bez wahania rusza na ratunek przyjacielowi, co prowadzi ją prosto do miasta pełnego kłamstw, w sam środek wielodniowego festiwalu, na którym wszyscy muszą oszukiwać.

Miasto kłamstw to ciąg dalszy fajnej, przygodowej powieści dla dzieciaków – Muzeum złodziei. Autorka, Lian Tanner, postanowiła przenieść nas w zupełnie inne realia, a bohaterów rzucić w dużo bardziej niebezpieczną przygodę, w której ich życie jest bezpośrednio zagrożone. Zapowiadało się tak samo dobrze, jak tom pierwszy – jednak  muszę szczerze przyznać, że tym razem mamy doskonały przypadek „syndromu drugiego tomu”.

Przede wszystkim Tanner zarysowuje nową intrygę z Naczelnikiem w roli głównej – wyraźnie tylko ją zapoczątkowując i rzucając kilka informacji na temat wcześniejszych działań nieprzyjemnego czarnego charakteru. Wiadomo więc już, że tom trzeci skupiać się będzie na tych właśnie wątkach. Dodatkowo całość jest dość… przegadana. Wprowadzeni zostają nowi bohaterowie – zapewne po to, by wesprzeć Złotkę i Muzeum w ostatecznej konfrontacji w późniejszym czasie. Tyle w całym Mieście kłamstw przygotowań do ciągu dalszego, że fabuła – w założeniu mająca ekscytować – nieco się rozmywa. Nie jest nudno, co to to nie, ale widać niedociągnięcia, traktowanie niektórych scen i motywów po macoszemu. 

W książce dzieje się dużo, przygoda goni przygodę, a niebezpieczeństwo jest dla postaci bardzo realne. Mimo to trzeba ją ocenić o trzy punkty niżej niż pierwszy tom. Nadal jednak jestem przekonana, że młodzi czytelnicy z ogromną przyjemnością pochłoną Miasto kłamstw. Ta powieść pokazuje, że Opiekunowie tajemnic to trylogia fabularnie ściśle ze sobą połączona, gdzie kolejne przygody wynikają bezpośrednio z poprzednich wydarzeń. Trzeba więc tę dwójkę traktować jako przystopowanie przed finałem.

Nadal podtrzymuję swoją opinię, że ta trylogia to naprawdę dobry kawałek literatury dla dzieciaków ok. 10 roku życia. Pełen przygód, z morałem, uczący o potędze przyjaźni i wartościach moralnych. Słabsza forma w Mieście kłamstw nie sprawia, że całość jest mniej warta uwagi – trzeci tom stanowczo poprawi odbiór całości. Dlatego ponownie polecam Opiekunów. Młodociani czytelnicy powinni być bardzo zadowoleni.

Opiekunowie tajemnic #2 - Miasto kłamstw

Autor: Tanner Lian
Wydawnictwo: YA!
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 4/2015
Liczba stron: 320
Format: 135x202 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788328020498
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,99 zł



blog comments powered by Disqus