"Tybetańska joga ciała, mowy i umysłu" - recenzja książki

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Agata "Bulehithien" Wiśniecka
16 września 2013

Joga w wersji bon

Joga wciąż jest na zachodzie utożsamiana z indyjską hathajogą, czyli z pozycjami ciała (asanami) i towarzyszącymi im przemianami oddechu (pranajamami). Ten powszechny błąd nie jest może szczególnie krzywdzący, choć znacznie uszczupla duchową tradycję. Zawęża ją też kulturowo, ale tylko pozornie, bo w praktyce często ją owej kulturowości w ogóle pozbawia, przerabiając na masową rozrywkę i komercyjny produkt (naprawdę, żaden jogin nie słyszał jeszcze o specjalnych spodniach do jogi).

Tymczasem joga jest zjawiskiem dużo szerszym niż w powszechnym mniemaniu. Jako system duchowy z bardzo długą tradycją przeniknęła poza granice Indii, także do buddyzmu. Buddyzm z kolei sam w sobie jest różnorodny i często absorbuje tradycje lokalne, wykształcając swoje nowe formy. Tak było w Tybecie, gdzie zmieszał się z rdzenną religią szamańską – bon. Efektem tej mozaiki jest zestaw praktyk, który można określić mianem jogi tybetańskiej, powiązanej duchowo z buddyzmem.

Już z tego opisu widać wewnętrzną różnorodność tybetańskiej jogi. Czerpie ona z tradycji wcześniejszej niż sam buddyzm, lecz angażuje je do typowo buddyjskich celów. Jakie to cele? Znów obiegowa wiedza podpowiada, że chodzi o oświecenie. I tak, z pewnością oświecenie jest nadrzędnym celem praktyk buddyjskich. Ale to przecież nie wszystko. Do oświecenia trzeba dojść, a droga do niego prowadząca pełna jest przeszkód. Z tymi przeszkodami trzeba coś zrobić. Tu pojawia się joga, dostarczająca pomocnych i przydatnych narzędzi.

Tybetańska joga ciała, mowy i umysłu
opisuje szereg praktyk mających na celu usunięcie przeszkód, jakie pojawiają się na drodze do oświecenia. W zasadzie można by także powiedzieć, że są to narzędzia równie przydatne w drodze do szczęścia. Oświecenie to stan umysłu, szczęście to także stan umysłu. Ciężko osiągnąć oświecenie w gniewie lub smutku, toteż szczęście jest etycznie właściwe z punktu widzenia buddyzmu. Dlatego właśnie joga tybetańska może wydawać się atrakcyjna dla ludzi Zachodu, choć w tym połowicznym zrozumieniu tkwi ryzyko odłączenia jej duchowego wymiaru, jak stało się w przypadku wspomnianej hathajogi.

Książka Tenzina Wangyala Rinpocze jest wyczerpującym przewodnikiem po tybetańskiej jodze. Zgłębia równolegle jej dwa aspekty: teoretyczny i praktyczny. W ujęciu teoretycznym przypisuje konkretne praktyki do filozoficznego zaplecza, jakiego dostarcza buddyzm. Nie jest to najlepszy sposób na poznanie buddyjskiego światopoglądu i buddyzmu jako systemu wierzeń. Do tego celu lepiej nadają się inne książki, skupiające się właśnie na teorii. W przypadku Tybetańskiej jogi ciała, mowy i umysłu fragmenty teoretyczne służyć mają bardziej przypisaniu praktyk do konkretnych poglądów znanych już czytelnikowi z innych publikacji i w tym sprawdzają się doskonale.

Część praktyczna książki pozwala poznać bardzo szczegółowo rozmaite ćwiczenia i metody radzenia sobie z przeszkodami pojawiającymi się podczas duchowego rozwoju. "Przeszkody pojawiające się podczas duchowego rozwoju" brzmią nieco tajemniczo, w rzeczywistości jednak są całkiem przyziemne. Należą do nich choroby ciała (bo trudno praktykować medytację z bolącym brzuchem). Podobnie przeszkadzające emocje jak gniew czy zazdrość. Brak energii, ospałość i – przeciwnie – nadpobudliwość, niepokój, to także dolegliwości, na które tybetańska joga zna odpowiedź. W pewnym sensie książka ta stanowi podręcznik do autoterapii, do przepracowania wszystkich niedogodności, które uznamy za przykre i przeszkadzające.

Choć Tybetańska joga ciała, mowy i umysłu jest atlasem praktyk jogicznych, wśród których czytelnik przebierać może wedle potrzeb i uznania, to należy wciąż mieć w pamięci, że służą one rozwojowi duchowemu w obrębie konkretnego systemu. Problem z tego typu publikacjami polega bowiem na tym, że trafiając na zachodni grunt często zostają pochłonięte przez synkretyzm typowy dla New Age, że wybiera się z nich pasujące elementy, odrzucając motywację religijną. Wtedy tracą swój sens.

Tybetańska joga ciała, mowy i umysłu

Autor: Tenzin Wangyal Rinpocze
Tłumaczenie: Joanna Grabiak-Pasiok
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 7/2013
Tytuł oryginalny: Tibetan Yogas of Body, Speech and Mind
Liczba stron: 344
Format: 125x205 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788378184355
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł


blog comments powered by Disqus