Fantasy w krzywym zwierciadle

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Bool
12 lutego 2009

Niezwykle popularna na całym świecie seria książek angielskiego bajarza Terry’ego Pratchetta o Świecie Dysku doczekała się już ponad czterdziestu tomów, dwóch filmów fabularnych, dwóch filmów animowanych, kilku gier komputerowych oraz licznych albumów, komiksów i stosu innych gadżetów.
A wszystko zaczęło się od dwóch, powiązanych ze sobą książek z niezdarnym czarodziejem Rincewindem w roli głównej. „Blask fantastyczny” to druga z nich, zdecydowanie jedna z najzabawniejszych w dorobku pogodnego Brytyjczyka.

Rincewind wiedzie nudne życie i w przeciwieństwie do innych postaci z książek fantastycznych czy przygodowych (z cyklu „od zera do bohatera”), nie zamierza tego zmieniać. Nie marzy o niebezpieczeństwach, o odważnych czynach i sławie. Niestety, ku zaskoczeniu Rincewinda, Bogowie mają wobec niego inne plany. Musi zmierzyć się ze swym wrodzonym tchórzostwem i całą masą zdrowo porąbanych postaci.

Pomocnikami najgorszego z magów są: jedyny na Dysku turysta1 Dwukwiat i jego morderczy, pochłaniający co (i kogo) tylko się da Bagaż. Jest także podstarzały, acz ciągle budzący grozę, najsłynniejszy wojownik Cohen Barbarzyńca. Tylko oni mogą ocalić Dysk przed apokaliptyczną katastrofą. Zaprawdę, trudno wymarzyć sobie lepszych herosów.
W epizodycznych rolach występują jak zwykle niesamowicie zabawni bibliotekarz oraz Śmierć. Pogaduszki Śmierci z będącym w opresji Rincewindem są najlepszym dowodem komicznego geniuszu Terry’ego Pratchetta.

Magiczna księga Octavo jest bardzo niespokojna, co przeraża magów z Niewidocznego Uniwersytetu. Okazuje się, że wszystkie Osiem Wielkich Zaklęć musi zostać razem wypowiedzianych w Noc Strzeżenia Wiedźm, inaczej cały Dysk zostanie zniszczony. Kłopot w tym, że ósme zaklęcie spoczywa w głowie niezdarnego Rincewinda. Magowie muszą go odnaleźć i sprowadzić do Ankh-Morpork, co okazuje się wcale nie tak łatwym zadaniem.

Rincewind w drugim tomie Świata Dysku spotyka: gadające drzewo, skrzata, domek z piernika, latającą miotłę, legendarnego Cohena, młodego druida pilotującego ogromną skałę i wiele innych, iście bajkowych postaci oraz przedmiotów.
Akcja toczy się szaleńczo szybko, tak że nasi ukochani bohaterowie, nie mają nawet chwili na odetchnięcie czy, jak w przypadku Rincewinda, ucieczkę z istnego diabelskiego młyna purnonsensu.

„Blask fantastyczny” to klasyczne fantasy ukazane zręcznie w krzywym zwierciadle, dzięki czemu książka zyskuje komediowy wydźwięk. Jest to absolutnie wzorcowy przykład wyrafinowanej i mądrej literatury fantastycznej.

P.S.
W miejscu tym pragnę polecić trzygodzinną produkcję telewizyjną „Kolor Magii” z Seanem Astinem (Sam z „Władcy Pierścienia”) w roli Dwukwiata. Film oparty na dwóch pierwszych tomach Świata Dysku utrzymuje klimat opowieści Pratchetta i jego wyszukane poczucie humoru. Świetna zabawa w sam raz, by zrelaksować się i odpocząć od przygnębiającej rzeczywistości.

1) Na Dysku słowo turysta, oznacza nie mniej, nie więcej, jak idiota!

Świat Dysku #2 - Blask fantastyczny

Autor: Terry Pratchett
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 4/2009
Tytuł oryginalny: The Light Fantastic
Wydawca oryginalny: Corgi
Rok wydania oryginału: 1986
Liczba stron: 240
Format: 142x202
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7648-140-1
Cena z okładki: 29,91 zł


blog comments powered by Disqus