Wojna! Pokój? - recenzja książki "Łups!"

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Sylwia Włodyga
22 listopada 2009

Quis custodiet ipsos custodes?
Któż pilnować będzie samych strażników?

„Łups!” to kolejna (już siódma) książka z cyklu „Świat Dysku”, której głównymi bohaterami są strażnicy strzegący prawa i porządku w mega-mieście Ankh-Morpork. Tym razem drużyna niezastąpionego Vimesa musi poradzić sobie z nie lada trudnym zadaniem. Dzielni strażnicy są jedyną szansą na powstrzymanie grożącej Ankh-Morpork krwawej wojny pomiędzy nienawidzącymi się od początku swego istnienia krasnoludami a trollami. Czy ta sztuka im się powiedzie?

Komendant Vimes to prawdziwy bohater z krwi i kości, któremu nieobce są słowa takie jak sprawiedliwość, prawo czy niebezpieczeństwo. To również wierny mąż i przykładny ojciec; odpowiedzialny człowiek, który nie cofnie się przed niczym, by tylko ochronić swoich najbliższych i obywateli Ankh-Morpork przed zbliżającym się konfliktem dwóch ras. Ponadto Vimes musi sobie poradzić z wielorasowością podlegających mu strażników i problemami z tym związanymi. Na domiar złego „Azeta” (dyskowy brukowiec) drukuje jego karykatury i zarzuca mu nietolerancję w stosunku do wampirów. Dochodzi do tego jeszcze Polityka, którą komendant najchętniej omijałby szerokim łukiem.
Jeśli chodzi o innych strażników, to oni również nie mają czasu na próżnowanie. Kapitan Marchewa musi uważać na zaloty nowej kadetki, a jego ukochana Angua ma trudności z rasowymi uprzedzeniami wobec wyniosłej wampirzycy. Z nowych postaci najlepiej prezentuje się pan A.E. Pesymal, który z lojalnego biurokraty sporządzającego raport o Straży Miejskiej przeradza się w dzielnego strażnika.

Autor cyklu „Świat Dysku” serwuje nam solidną dawkę klasycznego kryminału. Mamy zatem: morderstwo, tajemniczego zabójcę, mroczny sekret, wielowarstwową zagadkę oraz niejednoznaczne postaci. Wszystkie te elementy, subtelnie połączone z wątkami komediowymi (związek pokracznego Nobby’ego z seksowną tancerką erotyczną Płovą) oraz obyczajowymi (problemy Vimesa związane z łączeniem funkcji komendanta straży nocnej oraz dobrodusznego ojca) czynią z „Łups!” pozycję obowiązkową nie tylko dla fanów twórczości brytyjskiego bajarza, ale również zwolenników błyskotliwych opowieści z jasnym morałem.

Terry Pratchett nie przepada za szablonowymi rozwiązaniami, dlatego też finał trwającego od setek lat konfliktu nie powinien nikogo zaskoczyć. Z drugiej strony, angielski bajarz po raz kolejny udowadnia, że zasłużył na przydomek „Dickensa XX wieku”. W czasach nieustających wojen, gróźb terroryzmu i ataków nuklearnych, głęboki humanitaryzm bijący z dzieł Pratchetta jest słuszną kontrofensywą dla niekorzystnych globalnych zjawisk. Powieść można porównać do peanu na cześć pokoju na świecie.
„Łups!” to opowieść o sile patriotyzmu, oddaniu tradycji, walce w imię chorych ideałów oraz tolerancji. Odwieczny konflikt między krasnoludami a trollami, zwłaszcza niepojęte do końca powody obustronnej nienawiści, świetnie wkomponowują się w krwawe w skutkach waśnie występujące w różnych częściach naszego Globu.

Angielski mistrz pióra udowadnia, jak blisko jest jego fantastycznemu Dyskowi do Ziemi. Te zabiegi wynoszą dyskowe opowieści ponad inne książki o podobnej tematyce, za co dozgonna wdzięczność i pochwała dla nieograniczonego talentu pana Pratchetta. Oby tak dalej!

Świat Dysku #34 - Łups!

Autor: Terry Pratchett
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 5/2009
Tytuł oryginalny: Discworld: Thud!
Rok wydania oryginału: 2005
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7648-130-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus