Recenzja książki "Niuch"

Autor: Dawid "Fenrir" Wiktorski
Korekta: Bool
25 kwietnia 2012

www.gildia.pl
Świat Dysku #39 - Niuch.
Dostępność: 24h
Cena: 19,40 zł 29,90 zł
dodaj do koszyka

Z Samem Vimesem, zwierzchnikiem Straży Miejskiej Ankh-Morpork, nie mieliśmy do czynienia już dawno. Ostatni tom jego przygód, „ŁUPS!”, został wydany w Polsce kilka lat temu i chyba najlepiej obrazował ewolucję, jaka zaszła w powieściach ze Świata Dysku opisujących losy Straży Miejskiej. Vimes z pijaczyny stał się szlachcicem, a Straż zaczęła naprawdę pełnić swoją funkcję. Jednak w życiu każdego pracoholika przychodzi czas wyrzeczeń (lub złorzeczeń) i łez. Czas wakacji.

Sam wyjeżdża ze swoją rodziną i kamerdynerem Willikinsem na wieś, do miejskiej rezydencji. Dwa tygodnie śmiertelnej nudy nie są bynajmniej w smak komendantowi, dla którego przestępstwa są niczym woda na młyn. Na wsi trudno znaleźć przejawy łamania prawa – jest to wielka bolączka Vimesa. Jednak przez niezwykły zbieg okoliczności wkręca się on w kabałę, której nie powstydziliby się najgorsi przestępcy Ankh-Morpork.

„Niuch” diametralnie różni się od innych części cyklu swoim tłem. W „Piątym Elefancie” czy „Bogach, honorze, Ankh-Morpork” Pratchett wyprawiał swoich bohaterów w dalekie, nierzadko egzotyczne podróże, jednak samo Ankh-Morpork zajmowało w fabule istotną rolę, podobnie jak podkomendni Vimesa. Tym razem wakacje są definitywne – najsłynniejsze miasto Dysku zostało w tej książce wspomniane tylko kilka razy. Podobnie ma się sprawa z gliniarzami – jeśli już pojawią się w „Niuchu” znajome twarze, ich role są zredukowane do absolutnego minimum. Za to sporo do powiedzenia będzie miał Willikins, „sympatyczny” lokaj Vimesa, humorystyczna postać stojąca z boku w poprzednich tomach serii.

Kilka elementów w powieści sprawia wrażenie niedopracowanych lub zarzuconych w trakcie pisania przez Pratchetta. Tak jest chociażby z dziwnymi relacjami na linii służba – Vimes. Ostatecznie nie poznamy przyczyn osobliwego zachowania służby wobec ich pracodawcy. Jest też parę wątków, które pełnią raczej rolę wydmuszek, właściwie nie mają znaczenia dla fabuły. Trzeba jednak zauważyć, że kilka takich linii fabularnych tylko pozornie sprawia wrażenie niepotrzebnych, w praktyce zaś mocno wpływa na sposób postrzegania lokalnej społeczności przez Vimesa.

Zmiany w „Niuchu” nie ograniczają się tylko do scenerii, w której obracają się bohaterowie – Pratchett zdecydowanie stawia tym razem na filozofię, porusza problemy istotne w dzisiejszym świecie, okraszając to jedynie śladową dawką swojego ironicznego, inteligentnego humoru. W „Niuchu” można bez problemu odnaleźć analogię do społecznych podziałów na „gorszych i lepszych”. Autor podejmuje też kwestię niewolnictwa – temat w cywilizowanym świecie marginalny, niemniej nadal ważny. Zaś o śmiech przyprawia humorystyczne spojrzenie Pratchetta na uroki małżeństwa.

„Niuch” stanowi wręcz opozycję do pierwszego tomu, w którym pojawił się Vimes („Straż! Straż!”). Komendant z podłej pijaczyny i przodka królobójcy (dziś zaś członka społeczności zasłużonego dla krzewienia demokracji) przeistoczył się w szlachcica i jednocześnie krzewiciela nowych idei czekającego na okazję, by rzucić ich ziarna na podatny grunt. Ironiczny, wręcz złośliwy humor zastąpiony został przez swoją dużo lżejszą odmianę. „Niuch” traci też sporo za sprawą prawie całkowitej nieobecności person tak charakterystycznych jak Marchewa czy Nobby Noobs. Pratchett „popełniał” już lepsze powieści osadzone w Świecie Dysku. Jeśli jednak oceniać „Niucha” jako samodzielne dzieło, to do czynienia mamy z całkiem dobrą, lekką i dynamiczną historią.

Świat Dysku #39 - Niuch

Autor: Terry Pratchett
Okładka: Paul Kidby
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 4/2012
Tytuł oryginalny: Discworld: Snuff
Rok wydania oryginału: 2011
Liczba stron: 360
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788378391050
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł



blog comments powered by Disqus