Recenzja książki "Niuch"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Alicja "cichutko" Laskowska
1 lipca 2012

www.gildia.pl
Świat Dysku #39 - Niuch.
Dostępność: 24h
Cena: 20,90 zł 29,90 zł
dodaj do koszyka

"Niuch" to trzydziesta dziewiąta część "Świata Dysku", projektu tak obszernego, że w jego obrębie wyłoniły się już odrębne cykle. Tym razem mamy do czynienia z serią o przygodach Straży Miejskiej Ankh-Morpork, choć znaczna część akcji rozgrywa się poza tym miastem i koncentruje na przygodach dowódcy, Sama Vimesa.

Gatunkowo "Niuch" jest kryminałem. Choć Sam udaje się na wakacje, to bardzo szybko – i nie bez perwersyjnej radości – znajduje dla siebie pracę. Kiedy odkrywa ciało goblinki, trafia na trop wiodący do szeroko zakrojonego i okropnego procederu, którego status wobec obowiązującego prawa nie jest taki jednoznaczny.

Pratchett, w typowy dla siebie sposób, bierze utrwalony gatunek i robi z nim zadziwiające rzeczy. Kryminał w literackiej tradycji ukazuje triumf sprawiedliwości i prawa nad złem i zbrodnią, lecz dla Pratchetta staje się tylko pretekstem do rozważań na temat tego, czym właściwie jest prawo i jaki jest jego stosunek do zbrodni. Czy zbrodnia jest tylko wykroczeniem przeciwko prawu? Innymi słowy: czy wszystko, co nie jest zabronione, jest dozwolone? Kiedy, gdzie i komu o tym decydować?

Warto też wspomnieć, czym "Niuch" nie jest. Otóż nie jest to powieść fantastyczna. A przynajmniej nie do końca. W zasadzie poza współistnieniem różnych ras ciężko się w niej doszukać elementów fantastycznych. Nie ma tu czarodziejów, nie ma magicznych artefaktów, smoków i innych potworów. Stałych czytelników Pratchetta może też rozczarować nieobecność Śmierci, Bibliotekarza i innych ikon Świata Dysku. Fantastyka nie pełni ważnej roli, pozostaje jako swego rodzaju kostium, szyty jednak z bardzo prześwitującej tkaniny.

Ale poza grą gatunkową, dla Pratchetta ważna jest również problematyka. I od niej nie stroni w "Niuchu". Pod lupą ląduje prowincja. Vimes spędza wakacje w podmiejskiej posiadłości swojej żony. Czas płynie tam w inny sposób niż w Ankh-Morpork, inne są obyczaje i inne prawo, co nie podoba się komendantowi straży. Jednak jego jurysdykcja nie sięga tak daleko i bohater będzie musiał najpierw zrozumieć mechanizmy życia na prowincji, by następnie móc je zmieniać.

Drugą ogromnie ważną sprawą poruszaną w "Niuchu" jest rasizm. No, w zasadzie gatunkizm, bo dyskryminacja nie dotyczy innej rasy, a gatunku goblinów. To oczywiście tylko Pratchettowski zabieg i cała ideologia przemawiająca przez goblinich dręczycieli jest w gruncie rzeczy rasistowska. Przy czym Pratchett nie jest tu natrętnym moralistą. Owszem, poucza czytelnika, ukazuje głupotę, fanatyzm i powierzchowność rozumowania "gatunkistów", lecz wszystko to jest dobrze wplecione w fabułę i dialogi, które z całą pewnością nie stanowią jedynie pretekstu do dydaktyzmu. To doskonała robota ze strony autora – robota, dzięki której czytelnicy fantastyki zdobywają argument przeciwko tezie, jakoby był to gatunek czysto rozrywkowy.

Książka ta nie jest typową fantastyką, ale Pratchett i typowość nie idą ze sobą w parze. Dzięki temu powinna trafić do wszystkich: znudzonych fanów literatury tego typu, krytyków współczesnej fantastyki, ale i ludzi zupełnie tym gatunkiem nie zainteresowanych, którzy chcieliby przeczytać dobrą książkę. I trochę się pośmiać.

Świat Dysku #39 - Niuch

Autor: Terry Pratchett
Okładka: Paul Kidby
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 4/2012
Tytuł oryginalny: Discworld: Snuff
Rok wydania oryginału: 2011
Liczba stron: 360
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788378391050
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus