Świat Dysku #22 - Ostatni kontynent

patronat gildii
okładka
Autor: Terry Pratchett
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa

Oto ostatni kontynent Świata Dysku, całkiem osobna kreacja. Jest gorący. Jest suchy... bardzo suchy. Kiedyś istniało coś zwanego Mokrością, ale nikt już w nią nie wierzy. Praktycznie wszystko, co nie jest trujące, jest jadowite. Ale to najlepsze przeklęte miejsce na całym świecie. I zginie za kilka dni, chyba że...

Kim jest ten bohater, maszerujący przez czerwoną pustynię? Mistrz w strzyżeniu owiec, jeździe konnej i piciu piwa, wojownik szos, człowiek z buszu i ktoś, kto zje pasztecikowego pływaka nawet na trzeźwo... Człowiek w szpiczastym kapeluszu, którego Bagaż podąża za nim na małych nóżkach, i który pewnie zmieni historię, nie pozwalając swagmanowi ukraść jumbucka w billabongu. Tak, to Rincewind, nieudany mag, który nie potrafi nawet porządnie napisać słowa "Magus" - jedyny bohater, jaki pozostał.

Mimo to jednak... nie ma zmartwienia, nie?

*  *  *

Oczywiście najłatwiej zakwalifikować książki Pratchetta do kategorii fantasy. (...) Ale to trop nieco fałszywy. (...) Chyba trafniej byłoby określić jego pisarstwo jako satyrę w magicznym sztafażu. (...) Świat Dysku to tylko kostium, w który autor przemienia naszą Matkę Ziemię. (...) Po co mu ta przebieranka? By bezkarnie i cynicznie naśmiewać się z ludzkiej głupoty? Nie tylko. By pokazać, że nasz świat odarty z maskujących go dekoracji, takich jak demokracja, nauka, postęp, sprawiedliwość, racjonalność czy przekonanie o ludzkim geniuszu, i przeniesiony w inny wymiar staje się nie tylko śmieszny, ale i żałosny. Łącząc tradycję Władcy Pierścieni i Monthy Pytona otrzymuje groteskową Historię Ludzkiego Szaleństwa.

Piotr Sarzyński, "Polityka"

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2006
Tytuł oryginalny: Discworld: The Last Continent
Rok wydania oryginału: 1998
Liczba stron: 304
Format: 145x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7648-303-0
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,91 zł



blog comments powered by Disqus