Ciężkie życie listonoszy

Autor: Mirosław Skrzydło
17 listopada 2008

„Piekło pocztowe” to najnowsze „dziecko” angielskiego mistrza satyry i pióra, Terry’ego Pratchetta. To udana wariacja na temat walki jednostki z chciwymi firmami, czerpiącymi ogromne dochody z powodu monopolizacji rynku, oraz jej katorżnicze próby zmiany obecnego stanu rzeczy. To także obrót o sto osiemdziesiąt stopni w sposobie prezentowania coraz mniej magicznego, a coraz bardziej realistycznego Świata Dysku.

Albert Spangler wiódł spokojny żywot wytrawnego oszusta i wyrafinowanego złodzieja, dopóki nie został schwytany i skazany na śmierć. Lord Vetinari, niekwestionowany władca Ankh-Morpork, był jego jedyną nadzieją na ocalenie. Albert dostał kuszącą propozycję. Jeśli uda mu się odbudować dawną chwałę poczty, jego wyrok zostanie anulowany, a on będzie mógł cieszyć się dalszym kuglarskim życiem.
Oszust powraca zatem do swego pierwotnego wizerunku i jako Moist von Lipwig rozpoczyna trudną pracę w upadłym Urzędzie Pocztowym na stanowisku naczelnego poczmistrza.
Ucieczka nie ma szans powodzenia, gdyż osobistym kuratorem Moista zostaje potężny golem, pan Pompa. Złodziej musi zatem wykorzystać swe wrodzone zdolności i wynieść Urząd Pocztowy na wyżyny. Po drodze napotka wiele niebezpieczeństw, głównie ze strony kompanii semaforowej Wielki Pień, przedstawionej jako bezduszna, wyzyskująca swych pracowników korporacja.

Moist nie może też liczyć na współpracowników. Oprócz golema pana Pompy, jego partnerami w pracy są: wiekowy, acz ciągle młodszy listonosz Groat oraz kolekcjonujący wszelakie szpilki i wiedzący o nich praktycznie wszystko, listonosz praktykant Stanley. Na dokładkę dostajemy ukochaną głównego bohatera, Adorę Belle Dearheart, zajmującą się sprzedażą i wynajmowaniem golemów, następnie pracowników „Pulsu” (znanych z książki „Prawda”) oraz zabójcę, niejakiego Gryle’a, który jest upiornym banshee.
Niestety miłosny związek Moista z niedostępną damą nie jest tak interesujący jak chociażby miłość Vimesa i lady Sybil czy Marchewy z Anguą, a zabójcy daleko do przerażającego pana Herbatki („Wiedźmikołaj”), czy chociażby osobliwej parki pana Szpili i pana Tulipana (wprost ze wspomnianej już wyżej „Prawdy”).

„Piekło pocztowe” to kolejna pozycja (obok m.in.: „Piramidy”, „Prawdy” czy „Potwornego regimentu”), w której nie występują etatowi bohaterowie Dysku, czyli, rzecz jasna, Rincewind, Śmierć, babcia Weatherwax, Vimes i jego strażnicy. Niestety, nie dostajemy w zamian żadnej barwnej postaci.
Sam Moist nie jest typem bohatera, którego można od razu polubić. Jest za bardzo szary i zwyczajny jak na ten bogato zdobiony świat, będący swoistym, misternie splecionym kobiercem. Jedyną wartą uwagi cechą tej postaci jest jej nieprawdopodobna zdolność do wychodzenia z opresji i szybkie wprowadzanie zmian społecznych (chociażby przez wynalezienie rewolucyjnych dla Urzędu Pocztowego znaczków).

Po raz pierwszy w cyklu Świat Dysku pojawiają się wzmianki o aniołach. Jest to zatem kolejny zabieg, dzięki któremu zaczynamy postrzegać ten fikcyjny Dysk jako rzeczywiste odbicie naszego świata. Poza tym brytyjski pisarz prezentuje nam dyskowych hakerów, którzy łamią kody kompanii semaforowej, oraz brutalne prawa rynkowe, które stoją po stronie silniejszych, potężniejszych, czyli tych, co mają więcej pieniędzy i wpływów.

W całej opowieści nie znajdziemy nazbyt wiele magii, przez co trudno określić „Piekło pocztowe” jako powieść fantastyczną. To raczej dobry, acz nie rewelacyjny obyczaj z wyraźnymi elementami komediowymi i dobrze wkomponowanym wątkiem sensacyjnym.
Obecnie Terry’ego Pratchetta postrzegam jako dobrodusznego, schorowanego, cierpiącego na rzadką odmianę Alzheimera staruszka, który pojął, na czym polega wartościowe życie w ostatnim etapie ziemskiej drogi. To mądry i przenikliwy myśliciel, doskonale orientujący się we współczesnym świecie (co ukazuje nam w swych najnowszych książkach). Pan Pratchett dla wielu jest symbolem walki z nieuleczalną chorobą; osobą potrafiącą publicznie opowiadać o swoich słabościach i angażującą się w działalność charytatywną.

Długiego życia i kolejnych fantastycznych książek panu życzę. Czapki z głów przed tym wirtuozem pióra i zaśpiewajmy mu wszyscy głośne „Sto lat”. W pełni na to zasługuje!

Świat Dysku #33 - Piekło pocztowe

Autor: Terry Pratchett
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 9/2008
Tytuł oryginalny: Discworld: Going Postal
Rok wydania oryginału: 2004
Liczba stron: 360
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7469-849-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus