Strażnicy, do dzieła!

Autor: Mirosław Skrzydło
27 stycznia 2008

Po zaprezentowaniu czterech pierwszych, zupełnie niedorzecznych i zwariowanych przygód Rincewinda, po udanym rozpoczęciu cyklu o czarownicach z babcią Weatherwax na czele oraz o cynicznej Śmierci, przyszedł czas na opornych (z wyjątkiem świeżo upieczonego Marchewy) Strażników Miejskich, zmagających się z przestępczością w mieście-państwie Ankh-Morpork.

Ankh-Morpork to miejsce, w którym nie chciałby się znaleźć nikt o zdrowych zmysłach. Zapewne również ci tzw. szaleni, uciekliby gdzie pieprz rośnie, gdyby musieli spędzić tutaj, choć jedną dobę, że już o stałej przeprowadzce nie wspomnę. To znajdujący się na rozgrzanych węglach kocioł, nad którym trudno zapanować, pełen wrogo nastawionych przedstawicieli przeróżnych ras i gatunków. Trudno pojąć, jak w takim miejscu można zawodowo strzec prawa i porządku.

A jednak Ankh-Morpork posiada swych strażników, którzy zajmują się głównie: unikaniem kłopotów, obijaniem, chodzeniem wyłącznie tam, gdzie jest względnie bezpiecznie, spaniem na służbie (zwłaszcza gdy pełni się ją w nocy przy bramie wjazdowej do tej szacownej metropolii) oraz korzystaniem z wszystkich możliwych używek.

Kapitana Vimesa, żałosną imitację prawdziwego dowódcy, poznajemy, gdy ten leży w rynsztoku, delikatnie mówiąc, mocno podchmielony. Właśnie odbył się pogrzeb jednego ze strażników, a na jego miejsce przybywa wychowywany przez krasnoludy, dobroduszny ochotnik. Vimes nie zdaje sobie sprawy, że pojawienie się Marchewy diametralnie zmieni nie tylko jego życie.

Marchewa jest poczciwcem, którego sztywne przestrzeganie prawa jest bardzo niewygodne dla pozostałych funkcjonariuszy Straży Nocnej. Marchewa zamierza aresztować wszystkich, którzy łamią prawo, nawet samego przewodniczącego Gildii Złodziei. Problem w tym, że w grę wchodzi prawie cała ludność Ankh-Morpork.

Na dokładkę dostajemy bibliotekarza-orangutana oraz lorda Vetinariego (Patrycjusza metropolii), czyli jedne z najzabawniejszych i najpopularniejszych postaci na całym Dysku. Jest jeszcze tajne Bractwo, stworzone przez żądnego przejęcia władzy w Ankh-Morpork nikczemnika, pragnącego wprowadzić na tron Ankh nowego króla, którym on sam będzie mógł łatwo sterować, jest także wybranka serca kapitana Vimesa, lady Sybil, oraz groźny smok, któremu czoło stawiają dzielny Marchewa i spółka.

Szczególnie zabawnie prezentują się listy Marchewy do jego przybranych rodziców oraz zebrania Bractwa, podczas których Najwyższy Wielki Mistrz musi zmagać się z dziedziczną głupotą swych podwładnych.

Straż! Straż! to wciągająca, sensacyjna opowiastka z odpowiednią dozą ironicznego humoru, będącego cechą charakterystyczną stylu Pratchetta. To również smakowita parodia, głównych bajkowych motywów, dotyczących smoków i następców tronu.

W dziewiątej pozycji z serii Świat Dysku poznajemy nowych niecodziennych bohaterów i ciekawą intrygę, będącą od tej chwili chlebem powszednim dla wszystkich książek, opowiadających o zapracowanych funkcjonariuszach Straży Miejskiej.
Życzę miłego czytania. Strażnicy, do dzieła!

Świat Dysku #8 - Straż! Straż!

Autor: Terry Pratchett
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 10/1999
Tytuł oryginalny: Guards! Guards!
Wydawca oryginalny: Corgi
Rok wydania oryginału: 1989
Liczba stron: 302
Format: 142x202
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7648-072-5
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus