Recenzja książki "Wąż w kaplicy"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Bool
4 listopada 2010

Twórczość literacka Tomasza Piątka zaczęła się zmieniać. I sam ten ruch jest pozytywny. Trzy jego pierwsze książki, „Heroina”, „Kilka nocy poza domem” oraz „Bagno”, oparte były na podobnych rozwiązaniach. Fabuła zaskakiwała (co przy którymś z rzędu powtórzeniu nie było już wcale zaskakujące...), a działania bohaterów w każdej z tych książek motywowane były technikami programowania neurolingwistycznego (NLP). Później, w okolicach 2004 i 2005 roku, gdy wydane zostały „Nionio” oraz „Dobry pan”, autor ten poszedł w stronę literatury z pogranicza surrealizmu, absurdu i zwyczajnego niezrozumienia. Tym razem, w "Wężu w kaplicy", proponuje literaturę jeszcze innego rodzaju, bardzo zaskakującą w kontekście poprzednich dokonań.

Mamy tu bowiem do czynienia z powieścią osadzoną w realiach wojennych. Wszystko utrzymane jest w granicach względnego prawdopodobieństwa, brak treści o charakterze wizyjnym (czy raczej tripowym), brak quasi-ezoterycznych, neo-behawiorystycznych manipulacji cudzymi myślami i tym podobnych zagrywek. Głównym bohaterem jest Andreas Issli, którego narodowość jest sprawą dość skomplikowaną, gdyż jest on po części Austriakiem, Szwajcarem i Włochem. Przez jakiś czas służy w faszystowskich Niemczech, lecz ostatecznie dochodzi do wniosku, że jest Polakiem. Jednak to nie tożsamościowe rozterki stanowią sedno książki, ale Andreasa/Jędrusia obserwacje polskości.

Autor przedstawia nam cztery fragmenty z życia Andreasa, odpowiadające kolejno wiośnie, latu, jesieni i zimie - zarówno kalendarzowym, jak i metaforycznym, rozumianym jako pewne etapy w życiu człowieka. Jako dziecko trafia on z rodziną do Polski. Nie będąc jednak z urodzenia Polakiem, Andreas przygląda się narodowi, w którym przyszło mu żyć, z pewnego dystansu. Poznaje jego mity i tradycje, idee, którymi podszyte jest jego społeczeństwo, choć jeszcze ich nie rozumie. Postanawia wreszcie stanąć do walki w jego obronie. Z czasem jednak młodzieńczy zapał wypchnięty zostaje przez rozwagę i Issli wyjeżdża na Zachód, by studiować psychoanalizę. Poznaje Freuda i Junga, dzięki którym zaczyna spoglądać na Polskę i Polaków w trochę inny sposób. Dostrzega, że ich działania są tylko przejawem czegoś skrywanego głębiej. Jego pragnieniem staje się zbadanie tych głębin. Dzięki protekcji Göringa dostaje się do okupowanej przez nazistów Polski i rozpoczyna badania nad „źródłami duszy Polskiej”. Po zakończeniu wojny, która oznaczała także zakończenie badań, były SS-man emigruje do Argentyny. Tam ponownie analizuje zebrane przez siebie obserwacje, by dojść do zaskakujących wniosków…

Tomasz Piątek, współpracujący z „Krytyką Polityczną”, dokonuje w „Wężu w kaplicy” ostrej i szeroko zakrojonej krytyki ideologicznej. Rozprawia się z ideologią wszelkiego rodzaju, zarówno tą o wymiarze historycznym, jak i jej nadal żywymi echami. Otwarcie atakuje romantyczny mit młodocianej śmierci za naród, ale jednocześnie daje do zrozumienia, jak bezzasadna jest dzisiejsza eksplozja sentymentalnej martyrologii. Dekonstruuje legendy o szlachetnej postawie Kościoła Katolickiego w czasach wojny, czyniąc ich w swej powieści głównymi „przemytnikami” byłych hitlerowców do Ameryki Południowej. Kiedy zaś odkrywa mechanizm dyskursu antykorupcyjnego, nie sposób uniknąć skojarzeń ze współczesną polską sytuacją w rządzie i mediach. Na koniec podejmuje polemikę z Witoldem Gombrowiczem, rozbijając kolejne polskie ikony.

„Wąż w kaplicy” to książka kontrowersyjna i trudna. Kierowana do bardzo wąskiej grupy czytelników, która z jednej strony nie poczuje się nią dotknięta, a z drugiej będzie na tyle dojrzała, by dostrzec wagę poruszanych w niej kwestii. Nie jest z pewnością kolejną książką o bohaterskich Polakach i łajdackich Niemcach. Jest czymś dokładnie przeciwnym.

Wąż w kaplicy

Autor: Tomasz Piątek
Wydawnictwo: W.A.B.
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 9/2010
Seria wydawnicza: Archipelagi
Format: 12,3 x 19,5 cm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-7414-811-5


blog comments powered by Disqus