Recenzja książki "Ewolucja i zagłada. Wielkie wymieranie i jego przyczyny"

Autor: Aleksander Zagdański
27 listopada 2006

W bezchmurną noc, z dala od blasku miejskich świateł jedno spojrzenie w rozgwieżdżone niebo potrafi skruszyć nawet najbardziej niewrażliwą na piękno duszę. Jest coś niewyobrażalnie magicznego i melancholijnego w tym mrowiu mrugających do nas punkcików. Jednak niektórzy z nas spoglądają w niebo z trwogą. Gdzieś tam, wśród tysięcy migoczących plamek, kryją się niewidoczne dla nas obiekty, które w każdej chwili mogą odmienić nasz los. Obecnie jesteśmy panami Ziemi, ale nie zawsze tak musi być. I nie zawsze było. Dinozaury przez miliony lat panowały na lądach, w powietrzu i w wodzie, a mimo to bezpowrotnie odeszły. Zagłada przyszła z Kosmosu, pod postacią gigantycznej skalistej bryły, która rozdarła niebiosa, by chwilę później zadać trzystukilometrową ranę Naszej Planecie. Według niektórych hipotez skutki były straszne. Olbrzymi pożar strawił całą planetę, tony pyłów wzniesione do atmosfery odcięły dopływ światła do powierzchni Ziemi, przynosząc mrok, który wstrzymał procesy fotosyntezy u roślin. Ulewy kwaśnych deszczy i globalne ocieplenie przypieczętowały los tysięcy gatunków. Mimo iż wiele późniejszych, wnikliwych badań załagodziło obraz zniszczeń, jakie spowodował meteoryt, nie zmienia to faktu, że była to wielka katastrofa. Jednakże nie największa. W historii Ziemi zawsze zdarzały się tragedie, jednak pośród wielu mniejszych klęsk biosfera ucierpiała na niewyobrażalną skalę pięć razy. W ordowiku, dewonie, permie, triasie oraz we wspomnianej na początku kredzie, gdy wyginęły dinozaury. Okresy te ochrzczone zostały przez geologów mianem ‘wielkiej piątki’.

Dzięki książce Tony'ego Hallama możemy oczami wybitnego geologa-paleontologa prześledzić największe z kryzysów naszej planety. Do głównych ich przyczyn autor zaliczył erupcje wulkaniczne, postępujące zlodowacenia, wahanie poziomów wód i zmienny poziom ich natlenienia oraz uderzenia z kosmosu. Jednakże, jak stara nam się udowodnić, najpoważniejsze przyczyny katastrof nie leżą w przestrzeni kosmicznej, ale tu, na Ziemi.

Dzięki umiejętnościom popularyzatorskim Hallama, z rosnącym strona po stronie zainteresowaniem, stajemy się świadkami i uczestnikami wspaniałej wyprawy zarówno w głąb Ziemi, jak i w jej zamierzchłą przeszłość. Dowiadujemy się, jak analiza mikrozarysowań na ziarnach minerałów, dostrzeganych tylko pod mikroskopem skaningowym, pozwala ustalić miejsca, którymi przeszedł lodowiec; jak odsłonięte formacje skalne po wnikliwych badaniach mogą opowiedzieć nam historie sprzed milionów lat oraz pomóc ustalić, jak i kiedy nadeszła zagłada. W czasie lektury i kolejnych analiz autor uzmysławia nam, że za wielkimi wymarciami nigdy nie stała jedna przyczyna, zaś niekiedy wpływ ich wszystkich przyczyniał się do zmian życia na powierzchni Ziemi. Tak mogło być prawdopodobnie w kredzie i nawet gdyby nie nastąpił impakt z kosmosu, los dinozaurów oraz setek innych gatunków i tak był już przesądzony.

Jak to zazwyczaj jest na świecie, porażka jednego jest sukcesem drugiego. Gdy wymierały gatunki nieprzystosowane do zmian, ponieważ nie były w stanie znaleźć nisz, w których mogłyby zasiedlić się w celu przeczekania kryzysu, ich miejsca zajmowały organizmy dotychczas żyjące w ich cieniu. Tak było również ze ssakami, które, po odejściu dinozaurów, z małych stworzonek, szwendających się u stóp władców ówczesnego świata, stały się nowymi panami Ziemi. Hallam analizuje ewolucję gatunków i odkrywa przed nami nowe dowody na to, że nie zawsze przebiegała ona tak, jak to sobie wyobrażał Darwin. Gatunki niekoniecznie muszą walczyć ze sobą o przetrwanie, ale zazwyczaj nowe nadchodzą, gdy poprzednie zwolniły dla nich miejsce. Nie ukrywam, że analiza ta, podobnie zresztą jak i cała książka Hallama, jest wyjątkowo pouczająca i stymulująca.

Ludzie z przerażeniem spoglądają w niebo. Z trwogą wyczekują informacji astronomów o zbliżającym się meteorycie. Z przerażeniem wysłuchują doniesień o gigantycznych powodziach i trzęsieniach Ziemi pochłaniających tysiące ofiar. Boją się. Niestety, czas szóstej katastrofy właśnie nadszedł. Liczba gatunków znikających każdego dnia z powierzchni naszej planety przyprawia o przerażenie. Przyczyna zagłady zaś kolejny raz leży nie w otchłaniach Kosmosu, lecz tu, na Ziemi. A jest nią… gatunek ochrzczony mianem "człowieka supermądrego". Homo sapiens sapiens bezmyślnie i bez żadnej wyobraźni tępi życie na tej planecie. Każdego dnia, o każdej godzinie z powierzchni Ziemi bezpowrotnie znikają 3 gatunki. Lecz dla większości ludzi liczy się tylko wygoda i zaspokojenie własnych potrzeb, nawet jeśli następuje to kosztem innych gatunków. Zawsze tak było. Nasi przodkowie wybili mamuty, tygrysy szablozębne, w zasadzie wszystkie gatunki o wadze powyżej 100 kilogramów. Gdziekolwiek pojawiał się człowiek, kroczyła za nim śmierć i zagłada. Według najnowszych badań za 50 lat w morzach i oceanach zabraknie ryb, zaś w niedalekiej przyszłości w wyniku działalności człowieka "supermądrego" z Ziemi zniknie 2/3 gatunków. I to jest właśnie najbardziej niszczycielska z sił przyrody, jakiej powinniśmy się obawiać. A jeśli kiedyś wreszcie nie zmądrzejemy, zapłacimy za to bardzo wysoką cenę.

Dawno nie czytałem tak fascynującej, zajmującej i z polotem napisanej książki popularnonaukowej. W moim przekonaniu każdy powinien po nią sięgnąć, gdyż, jako jeden z gatunków zamieszkujących tą piękną planetę, powinniśmy lepiej poznać jej przeszłość. Jedyną małą wadą książki jest zbytnie nagromadzenie terminów geologicznych, które niejednego laika w tej dziedzinie mogą trochę odstraszyć. Jednakże w porównaniu z zaletami płynącymi z lektury, jest to minus niewiele znaczący, a każdemu przyda się zgłębienie nowych dziedzin wiedzy. Zapraszam serdecznie do lektury Ewolucji i zagłady Tony'ego Hallama!

Ewolucja i zagłada. Wielkie wymieranie i jego przyczyny

Autor: Tony Hallam
Tłumaczenie: Marcin Ryszkiewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 7/2006
Seria wydawnicza: Na ścieżkach nauki
Liczba stron: 200
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-7469-339-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 36 zł


blog comments powered by Disqus