Recenzja książki "Gwiezdne wojny. Wojny Klonów"

Autor: mikim
Korekta: Bool
20 listopada 2009

Gwiezdne Wojny przeżywają dzięki „The Clone Wars” drugą młodość. Niezliczona ilość gadżetów, jakie pojawiły się wraz z premierą znanego serialu, sprawiła, że fani mieli dużo okazji do opróżniania portfeli. Czy jednak wszystkie produkty z owej serii są warte zakupu? Na pewno nie. Warto jednak przyjrzeć się poszczególnym propozycjom. Na pierwszy ogień idzie książka młodzieżowa z cyklu „The Clone Wars”, wydana niedawno w Polsce przez wydawnictwo Hachette.

Powieść ta opowiada o wydarzeniach znanych z pilota kinowego o tym samym tytule. Anakin Skywalker i Obi-Wan Kenobi przebywają właśnie na Christophsis, gdzie siły Separatystów ścierają się z wojskami Republiki. Bohaterowie odpierają jeden z ataków, jednak Separatyści mają do dyspozycji specjalną energetyczną tarczę, która skutecznie blokuje pociski artylerii republikańskiej. Dzieje się rzecz niespodziewana, kiedy w charakterze posiłków przybywa jedna osoba, Padawanka Jedi o nazwisku Ahsoka Tano. W dodatku została ona przydzielona do Anakina, a nie, jak obaj rycerze wcześniej podejrzewali, do Obi-Wana.

Jako że jest to pozycja skierowana głównie do młodszej części czytelników, czyta się ją szybko i bez większych problemów. Odbija się to negatywnie na opisach wszystkiego – od miejsc, przez osoby, aż po wydarzenia. Czasami trudno sobie wyobrazić np. daną postać, kiedy fragment ją przedstawiający jest tak krótki i niedokładny, że trudno coś z niego wywnioskować. Podstawowe informacje jednak są, zakładam więc, że chodzi tu o nieprzeciążanie wyobraźni dziecka czy też niewprowadzanie słownictwa, z którym mogłoby ono mieć problemy. Nic nie jest tu zanadto rozbudowane, a w niektórych miejscach można by się o to pokusić. Z tego właśnie powodu niektórzy starsi czytelnicy powinni po prostu sobie odpuścić tę książkę.

Najważniejsze jednak jest, że autorce udała się sztuka przeniesienia treści filmu na papier. Podczas przemierzania kolejnych kart opowieści nie czułem się wcale zagubiony, wręcz przeciwnie, historia jest spójna i nie ma problemów z jej zrozumieniem. Jestem po obejrzeniu produkcji kinowej i łatwo kojarzyłem sobie kolejne czynności i kwestie mówione przez bohaterów.

W zasadzie największą bolączką „The Clone Wars” jest praktycznie całkowity brak pojęcia Mocy. Czytelnik nie wie, czemu młody Skywalker podnosi jakieś przedmioty siłą woli, czemu bez problemu odbija swoim mieczem świetlnym laserowe strzały. Jest to głównie przypisywane jego umiejętnościom, a Moc pojawia się gdzieś tam z boku, co nieco o niej napisano, ale nie wiadomo ani czym ona jest, ani też jaką rolę pełni w życiu Jedi i w ich walce. Zważywszy na to, że jest to powieść traktująca głównie o przygodach szlachetnych rycerzy, młodszym, nieobeznanym z uniwersum czytelnikom może być momentami trudno zrozumieć, o co chodzi.

Pomniejszych błędów jest raczej mało, głównie w pamięć zapadła mi informacja, jakoby Anakin był w przeszłości niewolnikiem Jabby, co u fanów Gwiezdnych Wojen pewnie wywoła uśmiech politowania na twarzy.

Trudno jednoznacznie ocenić tę powieść. Jako młodzieżówka jest bardzo dobra, dla starszego fana Star Wars może być jednak raczej ciekawostką. Głównie dlatego, że, jak już wcześniej napisałem, opisy są bardzo krótkie i mało rozbudowane, a pojęcie Mocy prawie całkowicie pominięte. Liczy się jednak fakt, że fabuła jest zgodna ze scenariuszem produkcji kinowej, a wszelakie błędy naprawdę trudno wyłapać.

Star Wars: Wojny Klonów - Gwiezdne wojny. Wojny Klonów

Autor: Tracey West
Tłumaczenie: Michał Zacharzewski
Wydawnictwo: Hachette Polska
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 9/2009
Liczba stron: 160
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788375755671
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,90 zł


blog comments powered by Disqus