W otchłani zamętu – recenzja książki "Przeznaczenie Jedi #3 – Otchłań"

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Patrycja Ziemińska
5 czerwca 2012

Trzecia część gwiezdnowojenngo podcyklu „Przeznaczenie Jedi” to absolutna czołówka najmętniejszych książek w całej sadze. Nie dość że akcja prawie stoi w miejscu – zmieściłaby się w dobrym opowiadaniu – to wizje rodem z tytułowej Otchłani godne są najwyższego… haju.

Kolejni Jedi zapadają na tajemniczą chorobę według poznanego w tomie drugim („Omen”) klucza. Nikt nie potrafi jednak temu zapobiec. Mamy zatem między zakonem a rządem Galaktycznego Sojuszu totalny impas. Ma go przełamać posunięcie va banque, zaplanowane przez radę Jedi. Oczywiście, jego głównymi bohaterami będą członkowie rodziny Solo.
Z kolei wędrujący śladem Jacena Solo Luke i Ben Skywalkerowie odbywają następny, wyliczony na ten tom, etap podróży. Docierają do Otchłani, gdzie dokonują zaskakującego znaleziska. Trudno się oprzeć wrażeniu, że to wątek mający na celu odkurzenie w pamięci czytelników innego podcyklu – „Trylogii Koreliańskiej”.

Tutejsze doświadczenia Luke’a i Bena pośród Wędrowców Umysłów skwitować można krótko – filozoficzne igraszki z Mocą. A skoro to seria, w której zapętlają się praktycznie wszystkie znane dotychczas wątki, a nowe dochodzą „z kosmosu” – dosłownie i w przenośni – należy spodziewać się wszystkiego. I nie ma w tym odrobiny przesady.

Rozwija się takoż temat zapomnianego plemienia Sithów, którzy uparcie, wbrew wszystkiemu, chcą posiąść władzę nad sferą medytacyjną. Ich dążenia zawiodą ich w bardzo niebezpieczne okolice. I to chyba ich zmagania – nowy ułamek filozofii Sithów – wnoszą najświeższy powiew do całej książki.

Niepokoi przy tym wszystkim praktyka, do której Amber zdaje się powracać po ponad dwóch dekadach – tłumaczenie jednej powieści przez dwóch niezależnych tłumaczy. Jak się zdaje – bez późniejszej redakcji… Na razie owocem tego jest stosunkowo niegroźna dwoistość nazwy Kathol Rift i Ryft Kathol. Czy jednak „tutejsi” Wędrowcy Umysłów nie są    tożsami ze Spijaczami Umysłów z „Omena”? Strach pomyśleć…

Oczywiście, nic nie zmieni faktu, że „Otchłań” to dla fanów lektura obowiązkowa (uwielbienie obliguje…) Dla czytających serię pewnie też, chociaż niektórzy mogą się trochę zniechęcić. Całość ratuje wszak finał – oczekiwane od początku serii, nieuniknione spotkanie, jakie skończy się dla jednej ze stron cokolwiek zaskakująco. Na konkretne reperkusje trzeba jednak poczekać do tomu czwartego – „Odwet”. Dalimoc, lepszego…

Star Wars: Przeznaczenie Jedi #3 - Otchłań

Autor: Troy Denning
Wydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 10/2011
Tytuł oryginalny: Star Wars: Fate of the Jedi: Abyss
Rok wydania oryginału: 2009
Liczba stron: 368
Format: 130x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324140633
Wydanie: I
Cena z okładki: 35,80 zł



blog comments powered by Disqus