Recenzja książki "Łotr"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Dawid "Fenrir" Wiktorski
3 października 2011

Jakże trudno znaleźć dziś w księgarni książkę typowo fantasy, w której nie roi się od smoków, elfów i zaślinionych orków! Trudi Canavan już od kilku lat pokazuje, że da się takie rzeczy pisać, na dodatek odnosząc sukces. Druga część jej kolejnej serii, „Trylogii Zdrajcy”, nie zawiedzie fanów tej pisarki – nie odbiega poziomem od jej poprzednich książek.

Lorkin, przebywając nadal w mieście Zdrajców, zraża do siebie wiele kobiet, choć drugie tyle jest mu przychylnych. Traktowany nadal jako obcy, łatwo wpada w kłopoty. Odwiedzając jaskinię, w której tworzy się magiczne kryształy, igrał z losem i możliwe, że skończy się to dla niego tragicznie...
Z drugiej strony jego matka, Sonea, nadal boryka się z problemem Skellina. Gildia więzi jego rodzicielkę, jednak ta nie ma zamiaru wyjawić miejsca pobytu syna. Jednocześnie Czarny Mag i Złodziej Cery usiłują odnaleźć go na własną rękę, ryzykując nawet życiem najbliższych.
Nowością jest historia XX, nowicjuszki wywodzącej się z niskich warstw społecznych. Dziewczyna zaprzyjaźnia się z Lilią, córką jednego z bogatych mieszkańców miasta. Poznaje smak drogiego wina, luksusu i... nilu. Przyjaźń dziewcząt rozwija się w coraz bardziej niepokojącym kierunku, aż do momentu, w którym ojciec Lilii ginie w tajemniczych okolicznościach przez czarną magię...
W Sachace Ambasador XX stąpa po bardzo niepewnym gruncie. Z jednej strony otacza go aura społecznego wykluczenia z powodu rezygnacji z poszukiwań Lorkina, z drugiej stoi pomiędzy dwoma mężczyznami – Tayendem, byłym kochankiem, który przyjeżdża do Sachaki jako ambasador Elyne, oraz Achatim, możnym Sachakaninem, wyraźnie usiłującym go uwieść.

Jak zwykle autorka nie mogła powstrzymać się dołączania nowych wątków, plątania ich i gmatwania. Na szczęście, jako doświadczona pisarka, robi to w sposób niezaciemniający akcji. Jej zabiegi tylko dodają rumieńców i tak już wciągającej fabule – którą, nota bene, Canavan rozwija powoli i statecznie, bez dłużyzn, ale i nagłych zrywów. Czytelnicy znający inne jej powieści będą jak najbardziej zadowoleni – autorka ani na jotę nie opuściła sobie poprzeczki. Dodatkowego smaczku Trylogii Zdrajcy przydają tak modne teraz wątki homoseksualne. W „Misji Ambasadora” mogliśmy przeczytać o romansie Tayenda i XX, co samo w sobie mogło być szokiem dla mniej otwartych, zwłaszcza męskich czytelników. Teraz na scenę wkraczają dwie kobiety, wyraźnie interesujące się sobą w uczuciowy i erotyczny sposób. Uprzedzając pytania – nie, scen erotycznych w „Łotrze” nie uświadczymy. Autorka najwyraźniej unika ich jak ognia.

Z drugiej strony równy poziom i spokojna narracja mogą zostać uznane za wady najnowszej powieści o członkach Gildii Magów. Trudno doszukać się w niej śladów ewolucji Canavan jako autorki. Śmiałe wątki romansowe można uznać za chęć zdobycia nowych czytelników lub ryzykowny zabieg marketingowy, poza tym – żadnych zmian w stosunku do innych dostępnych na rynku powieści. Styl autorki, przejrzysty i dość charakterystyczny, niektórych mógł już znudzić. Zbyt spokojny tok opowieści, brak pościgów, bitew czy choćby bójek w karczmach, zniechęci młodszych lub nastawionych na bardziej „męską” literaturę odbiorców.

„Łotr” to książka raczej dla kobiet, choć oczywiście nie tylko – wśród fanów autorki jest także gros mężczyzn. Z pewnością zaciekawi także tych czytelników, którzy już znają inne utwory Canavan, polubili je i szukają tego samego, co dotąd – dobrej, ciekawej książki fantasy dla osób, które wyrosły z „Forgotten Realms”.

Trylogia Zdrajcy #2 - Łotr

Autor: Trudi Canavan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Wydanie polskie: 5/2011
Liczba stron: 568
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-62170-16-6
Wydanie: I
Cena z okładki: 44,90 zł



blog comments powered by Disqus