"Prosiaczek Fryderyk i dzięcioły" - recenzja książki

Autor: viv
Korekta: Agata "Bulehithien" Wiśniecka
17 lipca 2013



Wielka polityka na małej farmie


Niedawno nakładem wydawnictwa Jaguar na polskim rynku pojawiły się po raz pierwszy dwie książki z kultowej w Stanach Zjednoczonych serii o Prosiaczku Fryderyku i jego przyjaciołach z farmy państwa Bean. Cykl ten zaliczany jest do amerykańskiej klasyki powieści dla dzieci i porównywany do książek o  Kubusiu Puchatku, a do tego w materiałach promocyjnych do książki znaleźć można informację, że według Rogera Sale, krytyka literackiego, powieść Prosiaczek Fryderyk i dzięcioły Waltera R. Brooksa zainspirowała George'a Orwella do napisania Folwarku zwierzęcego. Polskie wydanie kusi twardą okładką i bardzo estetyczną, trochę w stylu retro, szatą graficzną. To wszystko razem brzmi bardzo zachęcająco. I od razu trzeba powiedzieć: tym razem warto zaufać obietnicom wartościowej książki dla dzieci, bo ta pozycja zdecydowanie powinna trafić do szkolnych i domowych biblioteczek. Na wstępie także warto zaznaczyć, że lektura recenzowanej pozycji nie wymaga znajomości poprzednich tytułów serii.

Uczciwie trzeba jednak przyznać, że pierwsze strony książki były nieco nużące. Oto pewnej wietrznej nocy w domu państwa Bean pojawił się dzięcioł John Quincy, jak się później okazało – prosto z Waszyngtonu, z parku wokół Białego Domu. Czyli ptak obyty politycznie. A wśród mieszkańców farmy w tym właśnie czasie pojawił się pomysł, by przekonać gospodarza o tym, jak odpowiedzialne są jego zwierzęta i pomóc mu w podjęciu decyzji o wyjeździe na wymarzone wakacje do Europy. Od słowa do słowa bohaterowie postanowili, że najlepiej pokażą, jak bardzo godni są zaufania gospodarza i pozostawienia w ich rękach farmy, jeśli założą bank oraz wybiorą prezydenta. Nie wnikając w szczegóły najpierw powstał bank, następnie państwo Bean wyjechali na wakacje. A potem okazało się, że dzięcioły (bo John Quincy sprowadził rodzinę) mają własne plany względem farmy, banku i powstałej zwierzęcej republiki, i zaczęły się prawdziwe kłopoty. A gdy się to okazało, książka stała się tak emocjonująca, że nawet czytelnik znacznie odbiegający
wiekiem od grupy docelowej z trudem się od niej oderwie.

Tytułowy Prosiaczek Fryderyk – przesympatyczna mądra świnka, która jest trochę poetą, a trochę detektywem, z racji umiejętności czytania i pisania ustanowiony skarbnikiem banku, staje się dla małego czytelnika przewodnikiem po świecie dorosłych – bankowości (zasady funkcjonowania tej instytucji), wyborów (z kampanią wyborczą, przeciwnymi ugrupowaniami) i nieczystej walki o władzę (tak przy wykorzystaniu pozornie legalnej procedury, jak i poprzez działania zdecydowanie naganne). Nieuczciwe zagrania dzięciołów, które pozwalają im faktycznie przejąć rządy na farmie, pokazują, że nie należy ufać wszystkim i zakładać z góry ich dobrych zamiarów. Dzielny prosiaczek z pomocą przyjaciół, ale przede wszystkim dzięki swojemu sprytowi, doprowadza wprawdzie do happy endu, zanim to jednak nastąpi, wszystkich czekają trudne chwile.

Pomimo niełatwego tematu, jaki Walter R. Brooks podjął w tej książce, nie moralizuje on (a przynajmniej nie za dużo),  chętnie sięga po akcenty humorystyczne, a stworzona przez niego gama barwnych postaci zamieszkujących farmę w większości wzbudza sympatię, nawet jeśli nie są to bohaterowie zupełnie pozbawieni wad. Nie ma tu scen jawnej przemocy, choć starszy czytelnik łatwo dostrzeże grozę sytuacji, do której w swej naiwności doprowadzą Fryderyk i jego przyjaciele. Wydaje się, że książka jest napisana w taki sposób, że to od stopnia dojrzałości czytelnika, jego gotowości na zauważenie pewnych elementów, zależy jej ostateczny odbiór. Dlatego sadzę, że z równym powodzeniem może ona stanowić lekturę dla starszego przedszkolaka, jak i gimnazjalisty, który skusi się na lekturę książki o zwierzętach – nie mówiąc o jeszcze starszym czytelniku.

Choć od powstania powieści (1939 rok) upłynęły już całe dziesięciolecia, nadal stanowi bardzo wartościową pozycję, bo problemy poruszane w niej pozostają nadal aktualne. Walter R. Brooks w przystępny sposób ukazuje  nie tylko ciemną stronę polityki i zagrożenia związane z demokracją, ale i – odradzając bezczynność – daje wskazówki, jak radzić sobie w takiej sytuacji nie przemocą, a wykorzystując inteligencję i przyjaźń. Choć w końcu dobrzy zwyciężają, a zło zostaje pokonane, to gorzka lekcja demokracji – a zatem propozycja w sam raz dla tych, który dla własnych pociech szukają czegoś więcej niż słodkich cukierkowych historyjek, w których wszyscy są dobrzy i bardzo się kochają. Jednocześnie to urokliwa opowieść o gadających zwierzętach, pełna mądrych i przesympatycznych bohaterów, o świetnie skonstruowanej intrydze, zaskakujących zwrotach akcji i umiejętnie dozowanym napięciu. Opatrzona charakterystycznymi grafikami Kurta Wiese opowieść o wielkiej polityce na małej farmie z pewnością przypadnie do gustu nie tylko młodszym odbiorcom, ale i ich rodzicom czy opiekunom.   
 

Prosiaczek Fryderyk - Prosiaczek Fryderyk i dzięcioły

Autor: Walter R. Brooks
Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Ilustrator: Kurt Wiese
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie polskie: 4/2013
Tytuł oryginalny: Freddy the Politician
Liczba stron: 278
Format: 130x200 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788376861944
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł


blog comments powered by Disqus