Recenzja "Komedii"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Bool
3 listopada 2012

www.gildia.pl
Komedie.
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 62,90 zł 89,90 zł
dodaj do koszyka

Taka okazja nie trafia się zbyt często – dostać w ręce TAKIE wydanie dzieł TAKIEGO autora. Wydawnictwo Znak zapoczątkowało serię dzieł Shakespeare’a w pięknym, zbiorczym wydaniu.

O samej zawartości "Komedii" nie ma się co rozwodzić. W tomiszczu znajdziemy 13 dramatów wielkiego Anglika, od "Burzy" aż po "Sen nocy letniej". O wartości literackiej tych dzieł nie ma nawet co dyskutować – każdy czytelnik, który miał z nimi do czynienia, sam może je ocenić, najczęściej jak najbardziej pozytywnie. Skupmy się zatem na formie wydania, które, trzeba przyznać, robi wrażenie.

Niemal 1400 stron – to potężna książka. Twarda oprawa i obwoluta ozdobione świetnie dobranymi grafikami oddają klimat czasów elżbietańskich – szekspirowskich przecież. Wydawca uniknął umieszczania opatrzonych do bólu portretów czy to samego autora, czy królowej Elżbiety. Rycina na ostatniej stronie okładki i na grzbiecie książki wprawia sięgającego po nią czytelnika w lekko nostalgiczny nastrój, sprawiając wrażenie, że trzyma w dłoniach starodruk.

Mieszane uczucia budzi... papier. Strony "Komedii" są wyjątkowo cienkie. Przeszkadza to nieco w czytaniu, gdyż przez kartki przebija druk z drugiej strony, jednak gdyby wybrano nieco grubszy materiał – należałoby wydać te dramaty w dwóch tomach. Można powiedzieć, że wydawnictwo poszło na trudny kompromis, dlatego można mu to wybaczyć.

Pewne kontrowersje budził wybór tłumaczenia. Stanisław Barańczak często jest krytykowany za dość luźne podejście do zasady "wierności oryginałowi". Porównuje się jego pracę nad Shakespeare’em do przekładów Słonimskiego, który z kolei tłumaczy niemal słowo w słowo, na czym cierpi poetyka przekazu dramatu. Są to problemy komparatystyczne z dziedziny metajęzykowej, od lat rozważane przez badaczy literatury po szyldem "czy przekład nadal jest tym samym tekstem, co oryginał, czy też nową książką?". Nas, jako czytelników, nie interesują one tak dogłębnie. Możemy jednak stwierdzić sami, że Barańczak – znany poeta przecież – pięknie oddaje klimat dramatów. Jego język jest barwny, odpowiednio stylizowany, aby oddawać nastrój tamtych czasów. Jak napisał Jan Kott, "Barańczak ma absolutny słuch językowy i magiczny dar rymowania". Dodatkowo charakterystyczna dla literata lekkość w operowaniu słowem sprawia, że lektura staje się czystą przyjemnością – co jest tym ważniejsze, że mamy do czynienia z komediami, a nie tragediami. Jeśli do tej pory nie miało się do czynienia z Shakespeare’em w wersji papierowej, na pewno to tłumaczenie będzie świetnym wyborem na początek.

Kilka słów należy też wtrącić na temat wstępu do wydania. Jego autorka, Marta Gibińska, przybliża czytelnikowi sylwetkę słynnego dramatopisarza, przedstawiając źródła historyczne oraz sięgając po uznane opracowania dotyczące jego życia i twórczości. Wyłania się stamtąd postać do pewnego stopnia typowa: młody chłopak, który przedwcześnie się ożenił, rzucił szkołę i zarabiał na rodzinę. Syn szanowanego człowieka, który okazał się być oszustem, dziwnym trafem stał się jedną z najważniejszych i najbardziej tajemniczych osobistości światowej literatury. Co było dalej? To już należy wyczytać we wstępie.

Nie jest to tania książka. Cena okładkowa – 89,90 zł – w pierwszym momencie może przestraszyć. Jednak wystarczy zważyć ją w ręku i przejrzeć stronnice, by wiedzieć, że nie są to wydane na darmo pieniądze. Tym bardziej że na ostatniej stronie widzimy dopisek zapowiadający kolejne tomy dzieł Shakespeare’a.

Komedie

Autor: William Shakespeare
Tłumaczenie: Stanisław Barańczak
Wydawnictwo: Znak
Wydanie polskie: 11/2012
Liczba stron: 1392
Format: 165 x 235 mm
Oprawa: twarda z obwolutą
ISBN-13: 9788324021864
Wydanie: I
Cena z okładki: 89,90 zł
Materiały powiązane:




blog comments powered by Disqus