Reżyser niedoceniany – recenzja książki "Barça moim życiem"

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Bool
10 lipca 2012

Przez kilka lat mówiło się, że jest najbardziej niedocenianym piłkarzem świata. Kolejne nagrody „sprzątali” mu sprzed nosa Ronaldo czy Messi. A jednak Xavier Hernández Creus to gracz spełniony, tak w klubie, jak i reprezentacji. Szczególnie dziś, u schyłku kariery, kiedy, choć znów jaśniej świeci gwiazda Iniesty, wszyscy już wiedzą, że ani La Roja ani Blaugrana bez Xaviego to nie to samo.

Napisana wspólnie z redaktorem dziennika „Sport”, Javierem Miguelem, autobiografia ukazuje wspomnienia zdałoby się „zwyczajne”. Xavi wywodzi się z normalnej, choć silnie z tradycjami piłkarskimi, rodziny. Przechodzi pierwszy i jedyny „transfer” z klubu Terrasa FC do FC Barcelona, gdzie pokonuje szybko poszczególne szczeble kariery w drużynach młodzieżowych, stając się graczem niezwykłym, stałym członkiem pierwszej jedenastki Dumy Katalonii. Jednak nie tylko o piłce Xavi wspomina. Owszem, niezwykle ważne są chwile kolejnych awansów i osiągnięć, ale równie istotna pozostaje więź z rodziną, wywierającą nań niemały wpływ.

Tym, co wyróżnia tę książkę spośród innych biografii, zwłaszcza graczy hiszpańskich, jest zadziwiająca szczerość. Xavi mówi o tarciach w drużynie, zawirowaniach w zarządzie klubu, tasowaniu trenerów czy wreszcie o wpływie tego wszystkiego na bieżącą kondycję zespołu i uzyskiwane wyniki. Dostrzega rozmaite błędy i niedoskonałości systemu, z którego sam wyrasta. Obok wielu pochwał, nie szczędzi słów krytyki dla tego zdawałoby się „idealnego” mechanizmu w szkółce FCB czy dla organizacji i prowadzenia drużyn „dorosłych”. Oczywiście, pisze też o zmianach na lepsze i ludziach, którzy je spowodowali, choć nie zawsze byli oni przez sam FCB czy zapalczywych kibiców właściwie doceniani. To bardzo odważne, choć z drugiej strony, nadając swej książce tytuł „Barça moim życiem”, ucina od razu wszelkie spekulacje co do intencji tego typu stwierdzeń. Jako wychowanek La Masii wręcz „z natury” wpasowany jest w styl Barcelony – piłkarski, ale też mentalny i organizacyjny; w dryl treningowy oraz powszechnie uznawaną w tym klubie hierarchię zasad i władzy. Tym bardziej cieszy, że nie uznaje go na ślepo. Widać nawet, iż na niektóre działania spogląda z wyraźnym niezadowoleniem. Opinie Xaviego, niekoniecznie „marketingowe”, nie są wszak nigdy nachalne. I zawsze pozostają jasne oraz zdecydowane.

Szczerość wyznań dotyczy nie tylko innych, zwykle dobrze znanych kibicom ludzi związanych ze światem piłki, ale również samego Pelopo. Przypomina, iż jego dziś niezagrożona pozycja w reprezentacji i klubie nie zawsze była mu „przypisana”, że nie zawsze był doceniany i musiał ostro walczyć o swoje miejsce. Dziś, ciesząc się statusem wybitnego reżysera gry, bez ogródek wspomina gorycz porażek, czy spadającej na niego czasem krytyki. Z pewnym niesmakiem wyraża się o nieustannej presji, jaka nie pozwala wydobywać z poszczególnych graczy tego, co najlepsze.

Aż szkoda, że wywody Xaviego urywają się jeszcze przed historycznym tryumfami Hiszpanii na mundialu 2010 i, oczywiście, na Euro 2012. Data wydania oryginalnej edycji tej książki, a więc rok 2009, sprawia, że wyrażane tu opinie są niekiedy mocno zdezaktualizowane (co, swymi przypisami stara się częściowo łagodzić tłumaczka książki). Niemniej jednak są to przecież smaczki, które kibiców pragnących sięgnąć „w głąb szatni” powinny zainteresować. Choć chciałoby się także poczytać nieco więcej tak zwięźle wyrażanych myśli o paru innych, bardziej „bieżących” graczach, trenerach czy działaczach…

Wspomnienia Xaviego rozdziela w połowie gruba, ponad trzydziestostronicowa kolorowa wkładka ze zdjęciami. Dobrze opisane, nie stanowią „galerii sławy”, ile raczej swoisty fotograficzny FAQ. Autorzy wyraźnie próbują tu zwięźle ująć wszystkie kluczowe kwestie, dotyczące życia prywatnego i kariery piłkarza. M.in. te rodzące największe wątpliwości oraz pytań, jak choćby kwestię konfliktu czy współzawodnictwa z Guardiolą, gdy ten był jeszcze graczem Barcy.

Ta niezbyt obszerna książka to zatem nie tylko zbiór anegdot, pojedynczych wspomnień. To nacechowany silnie osobowością Xaviego całkowicie subiektywny obraz świata – jego świata – futbolu i życia rodzinnego. Stanowi on jednocześnie nasyconą ciekawostkami i opiniami analizę zjawisk i ludzi, z jakimi zetknął się, grając w piłkę na tak wysokim poziomie.

Kiedy dobitnie mówi, kto mu się podoba, a kto nie, kogo widzi w swej wizji klubu i kto może dopasować się doń w przyszłości, czyta się o tym z ciekawością. Tym bardziej że z dzisiejszej perspektywy widać jasno, iż owa wizja różni się dość poważnie od tej wyznawanej przez włodarzy klubu, z którym, jak wiadomo, Xavi związał się już do końca swej kariery. Co z tego wyniknie? Na razie pół na pół. Pierwszy sezon po wydaniu jego wspomnień był dla Barcy niezwykle udany. Drugi, już znacznie mniej… A przyszłość, choć zdaje się jasna i świetlista, może przynieść niejedną jeszcze niespodziankę.

Barça moim życiem

Autor: Xavi Hernandez, Javier Miguel
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Wydanie polskie: 5/2011
Liczba stron: 176
Format: 170 x 230 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788393157532
Cena z okładki: 34,95 zł



blog comments powered by Disqus