Gustavo Nielsen o "Auschwitz"

Autor: materiały prasowe
20 maja 2009

AuschwitzSkąd się wziął pomysł na tę historię?

Braliśmy LSD w domu mojej koleżanki Roxany. Zobaczyłem całą tę historię z ukradzioną i odzyskaną prezerwatywą i skojarzyłem ją z ksiązką, którą właśnie napisałem, o utracie miłości: El amor enfermo (Chora miłość). Pomyślałem, że mógłbym skonstruować postać podobną do Saravii, który będzie mieszkał w tej samej dzielnicy, ale będzie zły. W Auschwitz Berto jest przeklętą drugą stroną Saravii. A książka jest znacznie bardziej fizyczna niż poprzednia, która była metafizyczna. A w każdym razie miała być.

"Brzydota" tej powieści i posługiwanie się brudnymi materiałami to twoja odpowiedź na oświadczenie Adorno, że po Auschwitz nie można pisać poezji?

Berto odpowiedziałby tak: Nienawidzę poezji, tej bezkształtnej, miękkiej rzeczy dla pedałów. W każdej sztuce jest trochę dwuznaczności, to jasne... Ale dwuznaczność poezji to już szczyty! Uważam, że sztuka to komunikacja. Historie, które opowiadam, muszą być takie, żeby je czytelnicy zrozumieli. Po to je piszę. Jestem manipulatorem kłamstw. Dlatego się ucieszyłem, kiedy znalazłem ten cytat z Adorno: to trochę humorystyczny akcent. "Po mojej powieści Auschwitz poezja przestanie istnieć".

Gustavo NielsenMyślałeś o tym, że tytuł (i fragmenty w rodzaju tego, gdzie pisze się, że "Auschwitz" brzmi jak odgłos kichania) może przez niektórych czytelników zostać odebrany jako prowokacja?

Auschwitz, choć zaczęło się od jazdy na kwasie, to powieść całkowicie racjonalna. Sztuka jest racjonalna. Sporo czasu zajmuje napisanie takiej historii, zgranie szczegółów. (...) Wszystko, co dzieje się w moich książkach, jest zamierzone. Jeśli prowokuję, to dlatego, że chcę się kłócić z ludźmi, z literaturą, z gównianymi książkami, jakie pisują teraz argentyńscy pisarze pod wpływem swoich zagranicznych agentów. Pełno jest kryminałów w "angielskim stylu", żeby je zrozumiano w innych krajach. Pełno jest powieści o prostej składni i bez regionalizmów językowych, żeby się łatwo przekładało na inne języki. Napisali je grubi panowie dla grubych pań. (...)

Jednym z najbardziej niepokojących elementów tej powieści jest to, że każe śmiać się z podłości, z okrucieństwa, z potworności. Czy szczególnie interesuje cię to skrzyżowanie śmieszności z obrzydliwością?

To część manipulacji. Chciałem wywołać u czytelnika poczucie winy. Ktoś się śmieje z czegoś, może mówi o tym koledze czy żonie, i nagle przestaje się śmiać. I głupio się czuje z tego, że śmiał się przed chwilą. (...)

Demian Orosz, La voz del interior

Auschwitz

Autor: Gustavo Nielsen
Tłumaczenie: Tomasz Pindel
Wydawnictwo: muchaniesiada.com
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 6/2009
Tytuł oryginalny: Auschwitz
Rok wydania oryginału: 2004
Seria wydawnicza: postm@condo
Liczba stron: 208
Format: 125x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-924645-4-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 26 zł
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus