Witold Jabłoński

Autor: Greg K1ler

Życie pisarza w trzynastu, bynajmniej nie pechowych, odsłonach



Urodzony w 1957 roku, tworzy od 25 lat.

GK: Czym jest dla Ciebie fantastyka?

Witold Jabłoński: Kreacją świata przedstawionego, baśnią, która mówi prawdę.

Dlaczego zacząłeś pisać właśnie w obrębie tego nurtu?

Zawsze byłem na obrzeżach tego nurtu, ale fascynowały mnie powieści grozy, a także realizm magiczny pisarzy iberoamerykańskich (zwłaszcza Marquez, Donoso, Cortazar). Uwielbiałem też mitologię, prastare sagi, legendy.

Czy istnieje utwór (ewentualnie temat), który zawsze chciałeś napisać, ale ktoś uczynił to wcześniej? Skomentuj wybór.

Od dawna chciałem napisać erotyczną powieść o wampirach i nagle dowiedziałem się o istnieniu "Wywiadu z wampirem" Anne Rice. Znalazłem u niej wszystko, czego w danym momencie szukałem: błyskotliwy pomysł, perwersyjny seks, ciekawą wizję historii. Moje "Dzieci nocy" wyglądają przy tym jak szkolne wypracowanie. Ale jeszcze się zmierzę z tym tematem.

Czy posiadasz jakąś powracającą nieustannie ideę, pomysł, temat, który chcesz jeszcze opisać, lecz na razie brakuje Ci dystansu, doświadczenia życiowego, warsztatu?

Błąka mi się po głowie pomysł opisania żywota ponadczasowego demona w różnych epokach i krajach, lecz jest to na razie dość mgliste. Najpierw muszę skończyć cykl o Witelonie.

W czym upatrujesz przyszłość fantastyki? Czy uważasz, że za kilka, może kilkanaście lat straci ona rację bytu?

Wręcz przeciwnie, uważam, że stoimy u progu nowej literackiej epoki, kiedy to głównym nurtem stanie się literatura irracjonalna, magiczna, gotycka i "romantyczna". Wyczuwam to moim wrażliwym nosem historyka i teoretyka literatury.

Gdybyś miał wskazać utwór, który popełniłeś, ale teraz się go wstydzisz, który byś wybrał?

Niczego się nie wstydzę i niczego nie żałuję. Wszystko było jakimś tam doświadczeniem, sprawdzeniem możliwości mego warsztatu.

Czy uważasz, że najlepsze lata w Twojej działalności artystycznej są już za Tobą? Innymi słowy, czy dzieło Twego życia można znaleźć na półkach księgarskich?

Cykl "Gwiazda Wenus, gwiazda Lucyfer" jest dla mnie czymś ważnym, a dziełem mego życia będzie, kiedy okaże się, że nie mam już nic więcej czytelnikom do powiedzenia. Chyba jednak nie będzie tak źle...

Czy masz literacki autorytet? Czego zdołał Cię nauczyć?

Byłem sekretarzem Jerzego Andrzejewskiego i wspominam to jako doskonałą lekcję warsztatu. Moimi autorytetami duchowymi są Robert Graves i Mika Waltari.

Internet - użyteczne narzędzie promocji czy zabójca papieru?

Internet uważam za wspaniały dar dla ludzkości, lecz jak każde narzędzie może być używany w złych celach. Dla mnie to po prostu unowocześniona poczta połączona z maszyną do pisania. W pewnym sensie także encyklopedia.

Jak myślisz, które z Twoich cech charakteru pozwoliły Ci na stanie się znanym i lubianym?

Nie wiem czy jestem znanym i lubianym, za to z natury - samotnikiem i autsajderem. Spotykam ludzi inteligentnych i oczytanych, z którymi dobrze mi się rozmawia. To wszystko.

Jakich manieryzmów lub niedoskonałości nie tolerujesz we współczesnej literaturze fantastycznej? Co należałoby napiętnować?

Każda epoka literacka ma swoich wielkich prekursorów i miernych epigonów, którzy tylko powielają cudze wzorce. Szczególnie w powieściach fantasy irytuje pewien schematyzm, stereotyp, na którym są one budowane (zawsze jakaś drużyna śmiałków musi zdobyć jakiś artefakt, tłukąc się po drodze z rozlicznymi potworami itp.). Krótko mówiąc, mam do zarzucenia wielu autorom, że są wtórni i mało pomysłowi.

Jaki czynnik przez lata motywował Cię do nieustannego warsztatowego treningu? W jakim stopniu były to pieniądze?

Nigdy nie motywowały mnie pieniądze, ponieważ zawsze miałem świadomość, że z pisania się nie utrzymam. A kiedy się już zacznie przygodę z pisarstwem, nie sposób tego zatrzymać. Każda kolejna książka po prostu MUSI być lepsza od swojej poprzedniczki.

Na zakończenie, powiedz jeszcze, czym byłbyś mile zaskoczony w naszym fantastycznym półświatku?

Szczerą rozmową z innymi pisarzami i większą tolerancją dla cudzych odmienności. 

Podyskutuj o tym artykule na forum!



blog comments powered by Disqus