Wywiad z Monsem Kallentoftem

Autor: Maciej Szatko
2 grudnia 2010

Mefisto: Spotykamy się podczas Twojej wizyty w Polsce z okazji wydania Twojej powieści zatytułowanej „Śmierć letnią porą” - drugiej wydanej w Polsce po „Ofierze w środku zimy”. Niedługo premiera kolejnej z nich, przybliż proszę jej tytuł, termin wydania i wydawcę.

Mons Kallentoft: Trzecia powieść z czterotomowej całości to Jesienna Sonata, której premiera planowana jest na maj 2011. Zostanie ona wydana nakładem Wydawnictwa REBIS, podobnie jak i dotychczasowe.

Główną bohaterką Twoich powieści detektywistycznych jest komisarz Malin Fors, prawdziwa „baba z jajami”. Powiedz proszę kto jest alter ego tej postaci? Słyszałem plotki, że Twoja żona Karolina ma z nią wiele wspólnego...

(Śmiech) Nie, to nie do końca prawda. Malin oprócz tego, że jest miła i uczynna, bywa także nerwusem i pracoholiczką. Powiedziałbym raczej, że jest podobna do mnie. Jeśli chodzi o podobieństwa, to ja także posiadam córkę (lat 7). Choć, szczerze mówiąc, charakter Malin jest miksem cech moich przyjaciół.

Na miejsce akcji swoich powieści wybrałeś swoje rodzinne miasto – Linkoping – dlaczego?

Zgadza się, Linkoping jest moim rodzinnym miastem, ale wyprowadziłem się z niego ponad 20 lat temu. W tej chwili mieszkam w Sztokholmie, który mieści się 200 kilometrów dalej. Umiejscowienie akcji moich powieści w Linkoping nastąpiło w skutek mojej wewnętrznej potrzeby
powrotu do miejsc mojego dzieciństwa, potrzeby zrozumienia siebie. Mam już 42 lata, nie jestem już taki młody (śmiech).

Pisząc używasz czasu teraźniejszego, a nie przeszłego, dlaczego?

To prawda, przez wyrażenie akcji w czasie teraźniejszym mam lepszy kontakt z czytelnikiem, chcę by czuł on mój oddech na swoich plecach. Przez to mogę więcej wyrazić i być bardziej przekonujący.

Kto był Twoim ulubionym autorem? Czyimi pozycjami zaczytywałeś się?

Lubiłem przede wszystkim klasyków: Ernesta Hemingwaya, Franza Kafkę, Fiodora Dostojewskiego. Moją ulubioną książką był „Wielki Gatsby” Francisa Fitzgeralda.

Poza historiami sensacyjnymi, jak np. Twój debiut „Pesetas” opowiadający o madryckim dilerze narkotykowym, jesteś autorem także powieści obyczajowych, jak np. „Food Noir” - w którym gatunku literackim czujesz się lepiej?

Czuję się swobodnie w tym, w którym akurat tworzę. Gatunek nie ma dla mnie zbytniego znaczenia, tworzę pod wpływem nastroju, klimatu, który akurat w daje chwili ma na mnie decydujący wpływ.

Czy powstaną kolejne powieści o Malin Fors?

Na razie ukończyłem czwartą z nich, zatytułowaną „Wiosenne szczątki”, kończącą cykl „Czterech Pór Roku”. Mam w planie publikację kolejnej, czy powstaną później następne – tego nie potrafię jeszcze w tej chwili powiedzieć. Jak wcześniej zaznaczyłem – wiele zależy od mojego nastroju (śmiech).

Jakie masz najbliższe plany zawodowe?

Zaraz po krótkiej wizycie w Polsce udaję się do Hiszpanii, planuję odwiedzić jeszcze kilka krajów w ramach promocji „Śmierci Letnią Porą”. Na pewno przy okazji publikacji nowego tomu również Was odwiedzę – jestem tu kolejny raz i niezmiennie Wasz kraj i ludzie robią na mnie wielkie wrażenie.

Dziękuję za rozmowę i życzę wielu dalszych sukcesów zawodowych.

Malin Fors #3 - Jesienna sonata

Autor: Mons Kallentoft
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 7/2011
Tytuł oryginalny: Höstoffer
Rok wydania oryginału: 2009
Liczba stron: 464
Format: 150x225 mm
Oprawa: twarda z obwolutą
ISBN-13: 9788375106527
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł


blog comments powered by Disqus